ATP Challenger Tour 2020 – podsumowanie
fot. Andre McEnroe / pixabay.com

ATP Challenger Tour 2020 – podsumowanie

59 turniejów to aż prawie o 100 mniej, niż odbyło się w 2019 roku w cyklu ATP Challenger Tour. Biorąc jednak pod uwagę wszelkie okoliczności, drugi poziom rozgrywkowy w męskim tenisie dostarczył niżej sklasyfikowanym zawodnikom wiele okazji do gry o stawkę, nie tylko w turniejach pokazowych jak w okresie od marca do sierpnia. Przekrój geograficzny po restarcie sezonu stał się zdecydowanie bardziej europejski, ale udało się zorganizować jeszcze kilka imprez w USA czy Ameryce Południowej. Niektóre plany trzeba było odłożyć na później, jak wprowadzenie nowej kategorii Challenger 50. Wrócono też do rozgrywania kwalifikacji w sobotę i niedzielę przed turniejem. Co wydarzyło się w tych 59 imprezach? Oto podsumowanie 2020 roku w cyklu ATP Challenger Tour.

Czytaj dalej

Analiza na 27.09.20

Rozpoczynamy ostatniego szlema w tym sezonie, którym wyjątkowo jest Roland Garros, a nie US Open. Już w pierwszy dzień rozegrany zostanie prawdopodobnie największy hit I rundy czyli starcie zdobywców wielkich szlemów, którzy jeszcze do niedawna dotrzymywali kroku Wielkiej Trójce. Obaj przeszli okres rekonwalescencji, lecz szczególnie tyczy się to Andiego Murraya, który mógł już nie wrócić do zawodowego grania. Po operacjach i rehabilitacji udało mu się wrócić, a nawet wygrać turniej głównego cyklu, krótko mówiąc – niesamowita historia, o której nakręcono film i pewnie książka. Cały świat kocha Szkota, który walczy z rywalami, ale głównie z własnymi słabościami. Stan Wawrinka także miał dość długi okres bez gry, ale jego powrót przebiegł wiele bardziej sprawnie i zdążył wrócić do szerokiej czołówki, lecz nie na sam szczyt czyli w okolice czołowej piątki i raczej już tego nie zrobi (podobnie jak Andy). Mimo wszystko są to dalej gracze o dużej klasie, którzy potrafią rozgrywać fantastyczne widowiska i wcale ich nie skreślam, jeśli chodzi o wysokie fazy dużych turniejów. Może na wielkie triumfy już ich nie stać, ale na ćwierćfinały czy półfinały jak najbardziej.

Czytaj dalej
Close Menu