Zapowiedź WTA: Charleston, Monterrey (02-08.04.18)

Zapowiedź WTA: Charleston, Monterrey (02-08.04.18)

Zapowiedź turniejów WTA w Charleston i Monterrey (02-08.04.18)

W tym tygodniu, ze względu na zgrupowania kadr narodowych przed weekendowymi rozgrywkami Pucharu Davisa nie ma żadnych turniejów ATP.

Rozgrywane są challengery w Panama City w Panamie i Alicante w Hiszpanii, na kortach ziemnych.
Turnieje WTA goszczą w Charleston w USA i w Monterrey w Meksyku.

Charleston
Od 2. kwietnia rozpoczynają się rozgrywki na mączce w Charleston, w Stanach Zjednoczonych.  Jest to oficjalny początek sezonu ziemnego. Tytularnym sponsorem turnieju jest marka samochodów Volvo. Do zgarnięcia za zwycięstwo jest  470 punktów. Pula nagród turnieju wynosi 800 tysięcy dolarów. Najwyżej rozstawiona w Charleston jest Francuzka Caroline Garcia. Tytułu sprzed roku będzie broniła tutaj Daria Kasatkina, która w tym roku osiągnęła już dwa finały na kortach twardych (Dubai, Indian Wells) i osiągnęła półfinał turnieju halowego w St. Petersburgu.  W turnieju zagra Bettanie Mattek- Sands, która otrzymała od organizatorów dziką kartę, a dla której będzie to drugi start po powrocie do oficjalnych rozgrywek po ciężkiej kontuzji. Do gry w rozgrywkach WTA wraca również Laura Siegemund, która doznała fatalnej kontuzji kolana w maju ubiegłego roku, podczas turnieju w Norymberdze.  W Charleston oprócz Garcii rozstawione są: Petra Kvitova, wspomniana już Daria Kasatkina, Julia Goerges, Johanna Konta,  Madison Keys, Anastasija Sevastova, Ashleigh Barty, Naomi Osaka, Daria Gavrilova, Kiki Bertens, Fanny Stollar, Alize Cornet, Mihaela Buzarnescu i Elena Vesnina.
Dzisiaj z turnieju wycofała się Sloane Stephens, która w sobotę triumfowała w turnieju w Miami.

Najwięcej triumfów w turnieju odbywającym się od 1973 roku mają Amerykanki (17). Wygrywały go Rosie Casais, Chris Evert, Tracy Austin, Martina Navratilova, Jennifer Capriati, Venus i Serena Williams oraz Sloane Stephens. W ostatnich latach triumfy w nim odniosły również Niemki: Angelique Kerber i Andrea Petković czy Sabine Lisicki.

W turnieju zobaczymy także jedną Polkę – Magdę Linette, która pierwsze spotkanie rozegra z Amerykanką Liu. W drugiej rundzie zobaczymy bardzo ciekawy pojedynek pomiędzy powracającą Siegemund, która na cegle grać potrafi, a Naomi Osaką czyli triumfatorką z Indian Wells. Ciekawie zapowiada się także starcie między Kasatkiną, a McHale czyli między finalistką z Indian Wells, a gospodynią.

Kursy bukmacherów:

Monterrey
Równocześnie z turniejem w Charleston rozgrywany jest turniej w meksykańskim mieście Monterrey. Ma on rangę International. Za zwycięstwo można w nim zdobyć 280 punktów. Pula nagród wynosi 250 tysięcy dolarów. Jest to jeden z ostatnich turniejów rozgrywanych na twardych kortach w tym sezonie.  Pomimo mniejszej puli nagród od turnieju w Charleston turniej ma bardzo dobrą obsadę. Rozstawione są: Garbine Muguruza, Magdalena Rybarikova, Lesia Tsurenko, Timea  Babos, Monica Puig, Ana Bogdan, Sashia Vickery oraz Ajla Tomljanović. Dzikie karty otrzymały reprezentantki gospodarzy: Ana Sofia Sanchez, Victoria Rodriguez oraz Renata Zarazua, ta sama, która sprawiła niespodziankę w pierwszej rundzie turnieju w Acapulco, pokonując 2:0 Kristinę Pliskovą.
Turniej w Monterrey rozgrywany jest od 2008 roku (wtedy jeszcze jako 100 tysięcznik). Najwięcej razy, bo aż cztery wygrywała go Anastasia Pavlyuchenkova. Ostatni raz udało jej się to osiągnąć w ubiegłym roku. Jednak w obecnej edycji Rosjanka nie zagra. Oprócz niej trofeum za wygraną w turnieju otrzymały: Yaroslava Shvedova (2008), Marion Bartoli (2009), Timea Babos (2012), Ana Ivanović (2014), Timea Bacsinszky (2015) i Heather Watson. Dobre wyniki w poprzednich latach uzyskiwały tutaj Monica Puig (ćwierćfinał w 2014 roku), Nicole Gibbs (ćwierćfinał w 2016 roku), Timea Babos (ćwierćfinały w 2013 i 2017 oraz wygrana w 2012 roku), Magdalena Rybarikova (ćwierćfinały w 2014 i 2015 roku oraz finał w 2008 roku). Jednak pomimo dobrej historii i rozstawienia z dwójką nie stawiałbym Rybarikovej w roli głównej faworytki, ponieważ ostatnie spotkania przegrała, a przez dużą część kariery męczą ją kontuzje i teraz jest podobnie. Na rozstawioną z jedynką Muguruzą także nie stawiałbym wielkich pieniędzy ze względu na to, że wcale nie musi wziąć tego turnieju na poważnie, a jej forma także nie jest wysoka. Ponadto zagra w pierwszej rundzie z groźną gospodynią – Zarazuą. W pierwszej rundzie warto zwrócić uwagę także na mecz Collins czyli półfinalistki z Miami z Doque-Marino, gdzie Amerykanka stawiana jest w roli zdecydowanej faworytki, ale czy na pewno słusznie, można się zastanawiać. Myślę, że dobry wynik w tym turnieju może osiągnąć Timea Babos, która zazwyczaj dobrze gra w mniejszych turniejach oraz Monica Puig, która ostatnio zalicza zwyżkę formy.

Kursy bukmacherów:

Challenger: Panama City, Alicante

Admin

Fan ATP Tour oraz zawodnik amatorski/organizator rozgrywek
Close Menu