Analiza na 09.04.21

Analiza - typy bukmacherskie

ATP Challenger Split
Kacper Żuk vs Thanasi Kokkinakis

Spotkanie ćwierćfinałowe turnieju rangi ATP Challenger w Splicie, który rozgrywany jest nawierzchni ziemnej. Przed Kacprem Żukiem kolejne ważne spotkanie i kolejny ćwierćfinał na tym szczeblu, bo ma już ich pięć, łącznie z trwającym turniejem. Te spotkanie ma jeszcze dodatkowy smaczek, gdyż rywal nie byle jaki, bo Thanasi Kokkinakis czyli zawodnik rodem z głównego touru, który potrafi rywalizować z szeroką czołówką jak równy z równym. Faworytem bukmacherów jest oczywiście Australijczyk, ale czy wygra tak gładko jak sugerują oddsmakerzy? Czy w ogóle przejdzie Polaka?

Sprawdź unikalną promocję na start od eWinner
155 PLN bez żadnego ryzyka z kodem TBD

Kacper Żuk nieprzypadkowo osiągnął już piąty ćwierćfinał w tym sezonie. Polak pokazuje sporo jakości tenisowej, o czym mogliśmy przekonać się chociażby w ubiegłym roku, lecz były to znacznie rzadsze akcenty (ATP Cup, Calgary i kilka innych turniejów). Polak ma spore aspiracje i gdyby nie zmieniony ranking przez pandemię to byłby znacznie bliżej TOP 100. Na tę chwilę nie jest jeszcze nawet w TOP 200, ale jak się mawia – ranking nie gra i to jest idealnie pasujące stwierdzenie. Żuk z poprzednich czterech ćwierćfinałów wygrał tylko jeden – w Petersburgu (w ostatecznym rozrachunku osiągnął finał). Co ciekawe w tym sezonie nie zanotował żadnej turniejowej wpadki na poziomie ATP Challenger, bo osiągał 1/4 finału we wszystkich występach. Jedynie gorszy wynik odnotował w turnieju ATP Tour w Antalyi na początku roku, gdzie odpadł z solidnym gospodarzem – Altugiem Celikbilekiem. Oprócz tego zagrał jeden mecz dla reprezentacji, który wygrał (przeciwko Salwadorowi). Niewątpliwe aspiracje ma adekwatne do reprezentowanego poziomu, a raczej do potencjału, bo póki co liczby ma znacznie gorsze niż mógłby mieć. Tenisowo niczego mu nie brakuje, a najbardziej musi popracować nad mentalnością, ale na tym etapie kariery wielu graczy ma problemy z regularnością i psychiką w kluczowych momentach. Rola underdoga pod tym względem powinna mu pomóc. Nie ma po prostu nic do stracenia, a do zyskania dużą wygraną. Taki wynik na pewno nie przejdzie bez echa. Ewentualna wygrana dałaby mu awans na najlepszą pozycję w karierze, a jakby zdołał zrobić finał to zakręci się w okolicach TOP 200. W Chorwacji wyeliminował rozstawionego z numerem 1 Pedro Sousę (krecz) oraz Nino Serdarusicia. Turniej w Splicie niestety jest stosunkowo słabo punktowany i tylko finał lub triumf daje większy zastrzyk punktowy.

Czytaj także: Wiosenny bonus 50% do 500 PLN (6-11.04.)! [Noblebet] – Tenis by Dawid

Thanasi Kokkinakis po wielkich perturbacjach życiowych, w tym roku wrócił do regularnej gry i początek miał całkiem dobry. W Melbourne zaliczył II rundę szlema, gdzie jak równy z równym walczył ze Stefanosem Tsitsipasem. Później nie przeszedł kwalifikacji do prestiżowego turnieju w Acapulco. Następnie przyszedł turniej w Miami, gdzie zaliczył kwalifikacje jak i I rundę. Zatrzymał się dopiero na solidnym Martonie Fucsovicsie i przegrał dopiero w tb trzeciego seta. Oczywiście były to turnieje na nawierzchni twardej. Na cegle radzi sobie zdecydowanie gorzej, gdyż jest to gracz rodem z kortów twardych, bo takie przeważają w Australii i naturalnie na nich się tam trenuje. Ostatni turniej na cegle (poza Splitem) rozegrał dwa lata temu we włoskiej Barletcie. Patrząc ogólnie na historię występów na tej nawierzchni to nie ma rewelacji. Dość sporo porażek, także z graczami rodem z challengerów. Na pewno na mączce ma spore rezerwy, gdyż trenuje na niej z doskoku, więc szanse Polaka są nie tak małe jakby się wydawało. Znacznie gorzej Kacper miałby w pojedynku na szybszej nawierzchni, dlatego też nie do końca rozumiem, aż tak sporą rozbieżność w kursach. Thanasi w Splicie ograł dwóch graczy, którzy większość kariery spędzili w turnieju rangi ATP Challenger, a mianowicie Filipa Horanskiego i Zdenka Kolara, z którymi miał spore problemy, szczególnie w pierwszych setach. Kacper Żuk to według mnie nieco wyższy poziom niż obaj wspomniani panowie, więc szansa na niespodziankę oczywiście istnieje, choć na to nie liczę i wolę się miło zaskoczyć. Set jest jak najbardziej rozsądną opcją, gdyż nie wyobrażam sobie, że Żuk przejdzie obok meczu. Taki scenariusz byłby możliwy, gdy zwyczajnie nie udźwignie presji. Oczywiście Kokki ma też swoje atuty jak serwis, ale na tej nawierzchni i przy tych warunkach pogodowych (wiatr) może to nie mieć aż tak dużego znaczenia i kluczem będzie cierpliwość w wymianach, z głębi kortu.

Roger Federer zachwycał się jego grą i wysłał mu gratulacje po zwycięstwie. Thanasi Kokkinakis wraca na salony.

Podsumowując, rozbieżność w kursach jest nieadekwatna w stosunku do szans na zwycięstwo. Byłyby znacznie bardziej odpowiednie, gdyby mecz rozgrywany był na nawierzchni twardej. Kokkinakis mimo znacznie większych osiągnięć, miał w ostatnim czasie spore problemy i zwyczajnie odpuścił grę na cegle. Dopiero teraz wraca na tę nawierzchnię po dwóch latach i tutaj widzę sporą szansę dla rodaka, który może czuć się pewniej. Dla Australijczyka będzie to także spory test, bo już w Miami miał spore problemy z regularnością, a po zmianie nawierzchni na cegłę te problemy mogą być znacznie większe, a serwis wcale nie musi tak pomagać, w połączeniu z aurą, która już nie raz płatała figle w Splicie (klimat nadmorski ma swój urok). Set Polaka realny, o ile (dosadnie mówiąc) dojedzie “głowa”, a wszystko wskazuje na to, że także w tym elemencie Żuk się rozwija.

Typ: Kacper Żuk +1,5 seta (ha)
Kurs: 1,8


Wspierając nas na Patronite, otrzymujesz więcej analiz


Zakaz uczestnictwa w grze hazardowej dla osób poniżej 18 roku życia. Hazard stwarza wysokie ryzyko straty finansowej. Nadmierna gra niesie za sobą potencjalne zagrożenie dla zdrowia.  
Ewinner Sp. z o.o posiada zezwolenie na urządzanie bukmacherskich zakładów wzajemnych za pośrednictwem sieci Internet wydane przez Ministra Finansów dnia 30 października 2018 r. na okres 6 lat o numerze PS4.6831.29.2017.