Sam Querrey uciekł z Rosji. Może przebywać w Polsce
fot. twitter.com/GlobalPandemics

Sam Querrey uciekł z Rosji. Może przebywać w Polsce

Turnieje organizowane od czasu wznowienia rozgrywek mają proste zasady. Zawodnicy muszą stawić się odpowiednio wcześniej przed rozpoczęciem turnieju, przejść test na obecność koronawirusa, a w czasie oczekiwania na wynik odbywają kwarantannę. Tak samo było w Petersburgu, gdzie odbywa się turniej ATP 500.

Jeśli okaże się, że zawodnik ma dodatni wynik na obecność koronawirusa w organizmie, to zostaje wykluczony z turnieju i musi odbyć kwarantannę, zgodną z panującymi przepisami w danym kraju. Takie przypadki niestety się zdarzają. Fabio Fognini musiał wycofać się w ostatniej chwili z turnieju w Sardynii, bo miał dodatni test. Taki sam los spotkał wielu innych tenisistów, np. Milosa Raonica czy Belindę Bencić podczas Roland Garros.

Ucieczka

Sam Querrey w Petersburgu miał zagrać w pierwszej rundzie z rozstawionym z „dwójką” Denisem Shapovalovem. Miał, ale jego test (i osób, z którymi przybył do Petersburga) na obecność koronawirusa okazał się pozytywny i zgodnie z regułami został odesłany na kwarantannę, a jego miejsce zajął „lucky loser” Viktor Troicki.

Querrey postanowił działać szybciej, niż ktokolwiek by pomyślał. Amerykanin, jego żona i ośmiomiesięczne dziecko, postanowili uciec z Rosji. Jak podaje na Twitterze dziennikarz New York Times, Ben Rothenberg, Querreyowie bali się rozłączenia rodziny w obcym kraju, bo w przypadku widocznych objawów choroby, trafiliby do szpitala.

49. tenisista świata wynajął prywatny samolot, by opuścić Rosję. Oczywiście cała sytuacja była niezgodna z przepisami, a Querrey podjął ryzyko na własną rękę. Nie wiemy, czy Amerykanin liczył, że nikt się nie zorientuje, czy uważał, że sprawa nie wyjdzie na jaw.

Querrey uciekł do Polski?

Gdzie obecnie przebywa Sam Querrey? Nie wiadomo. Jak ustalił Ben Rothenberg, amerykańska rodzina osiedliła się w jednym z bałtyckich krajów, który nie wymaga negatywnego wyniku przy wjeździe. Sam Querrey do tej pory milczy i nie wypowiedział się w tej sprawie, przy okazji blokując swoje konto na Instagramie.

Jak informuje Tumaini Carayol, dziennikarz Guardiana, Querreyowi grozi kara finansowa w wysokości do 100 tysięcy dolarów i/lub zawieszenie nawet do trzech lat. Nie jest to oficjalne stanowisko władz ATP, a jedynie zapis w specjalnym protokole przygotowanym na czas pandemii.

Close Menu