Fritz szuka pierwszego zwycięstwa z Djokoviciem [ANALIZA]

Novak Djokovic - ATP Finals
Novak Djokovic (fot. Carine06 / flickr.com)

Novak Djokovic wygrał wszystkie dotychczasowe pojedynki z Taylorem Fritzem, ale Amerykanin dostanie kolejną szansę w ostatniej czwórce ATP Finals. Czy debiutujący w tej imprezie 25-latek jest w stanie podołać zadaniu?

Dołącz do największej grupy tenisowej w Polsce – Nie śpię, bo oglądam tenis

Djokovic potwierdził swój status największego faworyta turnieju, pokonując w dwóch setach Tsitsipasa i Rubleva. Już po tych spotkaniach miał zapewniony awans z pierwszego miejsca. W piątek zmierzył się z Medvedevem w teoretycznie mało istotnym starciu (chociaż o 200 punktów do rankingu ATP), ale na korcie nie dało się tego odczuć. Serb zwyciężył dopiero w tie-breaku trzeciego seta.

.

Fritz zaczął swój występ w Turynie od dosyć komfortowej wygranej z Rafaelem Nadalem, ale w dramatycznych okolicznościach przegrał w tie-breaku trzeciego seta z Casperem Ruudem. Jego ostatnie grupowe starcie z Felixem Augerem-Aliassimem było więc de facto ćwierćfinałem. 25-latek tym razem w decydującej partii wzniósł się na wyżyny i awansował do fazy pucharowej.

Djokovic i Fritz mierzyli się do tej pory pięciokrotnie, a wszystkie pojedynki wygrał 21-krotny mistrz turniejów wielkoszlemowych. Trzy z nich odbyły się jednak na kortach ziemnych, gdzie szczególnie do niedawna poruszanie się Amerykanina było sporym problemem. W hali grali raz w Paryżu (6-4, 6-3 wygrał Serb), a seta Fritz urwał tylko podczas Australian Open 2021. Tamten mecz zakończył się nawet w pięciu partiach, ale głównie pamiętamy go z olbrzymich kłopotów Djokovicia z naderwanymi mięśniami brzucha.

Czy tym razem będzie inaczej? Być może, na pewno wydaje się, że to najlepsza do tej pory okazja dla Fritza na wygranie z utytułowanym rywalem. Amerykanin bardzo rozwinął się w tym sezonie, naprawdę dorównując poziomem do elity, co zresztą najlepiej pokazuje jego dotychczasowy występ w ATP Finals. Gra jeszcze bardziej agresywnie, a jego bekhend z raczej nie rzucającego się w oczy uderzenia stał się prawdziwą bronią.

Djokovic na pewno nie pomógł sobie też trudnym spotkaniem z Medvedevem, pod koniec którego zdawał się być mocno podmęczony. Być może to nie przypadek, bo już ostatnio w finale w Paryżu oglądaliśmy Serba w średniej formie fizycznej. Czasu pomiędzy jego ostatnim meczem w grupie a półfinałem nie ma zbyt wiele, stąd też można zadać sobie pytanie, czy warto było aż tak bić się o zwycięstwo z Rosjaninem.

Ale właśnie fizyczność to chyba główny argument Fritza. Na tych bardzo szybkich kortach w Turynie oglądamy niewiele przełamań, ale to Djokovic jest najlepiej returnującym tenisistą na świecie (a nawet zapewne w historii), co pozwala mu nakładać większą presję na rywali niż pozostali uczestnicy. W zaawansowanej fazie swojej kariery wygląda zdecydowanie lepiej na takich nawierzchniach niż na wolniejszych, nie daje się zepchnąć z linii końcowej i rozpracowuje przeciwnika jednocześnie okradając go z czasu.


Wszystkie zawodowe turnieje tenisa możesz obstawiać w forBET, a korzystając z kodu TBD otrzymujesz pakiet powitalny o wartości 3150 PLN, a w tym m.in. zakład bez ryzyka do 1100 PLN, bonus 100% do 2050 PLN oraz 30 dni gry bez podatku!

forbet baner

Dyskusja o tenisie przez cały rok w naszej grupie!

Wspierając nas na Patronite, otrzymujesz więcej analiz

Fan gry przy siatce i jednoręcznych bekhendów, miłośnik cyklu ATP Challenger Tour. W wolnych chwilach - student.