Mocna obsada w stolicy Katalonii i turniej na Bałkanach z Djokoviciem na czele – Barcelona & Belgrad [ZAPOWIEDŹ]

ATP Tour - zapowiedź

Po zmaganiach w Monte Carlo tenisiści obrali dwa różne kierunki. Bardzo mocną obsadą, choć uboższą od wstępnej, legitymuje się impreza ATP 500 w Barcelonie. Po drugiej stronie Europy zawodnicy będą rywalizować w Belgradzie. Twarzą turnieju Serbia Open będzie oczywiście Novak Djokovic, który powalczy o swój pierwszy dobry wynik w sezonie. Zapraszamy do lektury!

Dołącz do największej grupy tenisowej w Polsce – Nie śpię, bo oglądam tenis

Barcelona

Gra pojedyncza

Zawody w Barcelonie znane są z poszerzonej drabinki. Znajdziemy w niej 48 nazwisk. 16 najwyżej rozstawionych graczy rozpocznie zmagania od drugiej rundy.

Pierwsza ćwiartka prezentuje się iście “gwiazdorsko”. Otwiera ją finalista ostatniej edycji imprezy, Stefanos Tsitsipas. W ubiegłym roku Grek przegrał z Rafaelem Nadalem po thrillerze najwyższej klasy. W tym roku 21-krotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych nie stanie na jego drodze, ale nie oznacza to, że Stefanosa czeka łatwa przeprawa. Na początek Tsitsipas może zmierzyć się z Pedro Martinezem, który w 1. rundzie wylosował Ilyę Ivashkę. Następnie na drodze ateńczyka może pojawić się świetnie grający w Monte Carlo Grigor Dimitrov, który na otwarcie zagra z Marcosem Gironem lub Federico Corią.

W ćwierćfinale prawdopodobne jest hitowe starcie z Carlosem Alcarazem. Hiszpan zaliczył falstart w Monte Carlo, ale gorszy mecz musiał się w końcu pojawić. W Barcelonie 18-latek powinien być przygotowany znacznie lepiej, a co za tym idzie będzie jednym z głównych faworytów do końcowego triumfu. Pierwszym przeciwnikiem tenisisty z Murcii będzie Soonwoo Kwon lub Benoit Paire. Następnie może dojść m.in. do spotkania z rodakiem, Jaume Munarem. Obdarzony “dziką kartą” reprezentant gospodarzy podejmie Arthura Rinderknecha. W przypadku zwycięstwa dojdzie natomiast do konfrontacji z Nikolozem Basilashvilim.

W drugiej ćwiartce wyróżniają się Cameron Norrie i Albert Ramos-Vinolas, którzy mogą trafić na siebie w ćwierćfinale. Panowie spotkali się kilka dni temu w Monte Carlo, gdzie lepszy okazał się Hiszpan. Aby doszło do rewanżu, obaj gracze muszą wygrać po dwa spotkania. Brytyjczyk na start podejmie Adriana Mannarino lub Egora Gerasimova. Jeśli Norrie’emu uda się zwyciężyć, będzie miał szansę trafić na Federico Delbonisa, który wcześniej zagra z Martonem Fucsovicsem lub Jordanem Thompsonem. Natomiast Hiszpan skrzyżuje rakiety z Lloydem Harrisem lub Roberto Carballesem Baeną. Jeśli Ramos wyjdzie z tej batalii zwycięsko, może mieć szansę gry z Alexem de Minaurem. Australijczyk w pierwszej kolejności zagra z Pablo Andujarem lub Ugo Humbertem.

Drugą połowę drabinki otwiera Diego Schwartzman. Po bardzo udanym występie w Monte Carlo Argentyńczyk przyjeżdża do Hiszpanii jako jeden z najsilniejszych graczy. Łatwo jednak nie będzie.  Na początku czeka go starcie z MacKenziem McDonaldem lub Hugo Gastonem. Później poziom trudności może znacznie wzrosnąć, bowiem rywalem Diego ma szansę zostać m.in. Lorenzo Musetti, który właśnie ze Schwartzmanem stworzył wspaniałe widowisko w Monako. Możliwa jest także konfrontacja z Sebastianem Baezem lub Danielem Evansem.

W dalszej części trzeciej ćwiartki wylądował Felix Auger-Aliassime. Kanadyjczyk nadal nie jest w stanie nawiązać do swojej dyspozycji z pierwszej części sezonu. Barcelona to miejsce, w którym na kortach ziemnych Felix radził sobie w ubiegłym sezonie najlepiej. Z pewnością 21-latek chciałby, aby tym razem stolica Katalonii również przyniosła mu szczęście. Jeśli jednak mowa o szczęściu, to pierwsza rakieta Kanady zdecydowanie nie miała go w losowaniu. Już jego pierwszym rywalem może zostać bardzo dobrze radzący sobie na cegle Sebastian Korda, który w 1. rundzie podejmie Carlosa Tabernera. Lepszy z tego duetu może mieć okazję sprawdzić sensacyjnego finalistę Rolex Monte Carlo Masters, Alejandro Davidovicha Fokinę. Hiszpan rozpocznie zawody w swojej ojczyźnie od konfrontacji z Hugo Dellienem. W przypadku zwycięstwa czeka go potyczka z Francesem Tiafoe.

Drabinkę zamyka Casper Ruud, który po przeciętnym starcie w Monako powalczy o swój pierwszy turniejowy skalp na poziomie wyższym niż ATP 250. Swoją drogę po ten wyczyn Norweg zainauguruje spotkaniem z Brandonem Nakashimą lub Nicolasem Alvarezem Varoną. Później może na niego czekać Emil Ruusuvuori, Feliciano Lopez lub nienawidzący mączki Alexander Bublik. W ewentualnym ćwierćfinale najbardziej prawdopodobne wydaje się spotkanie z kimś z dwójki Pablo Carreno Busta lub Lorenzo Sonego.

Kursy na triumfatora turnieju w Barcelonie od forBET

Pomimo szybkiego zakończenia rywalizacji w Monako, największym faworytem turnieju według bukmacherów jest Carlos Alcaraz. Tuż za nim znaleźli się Stefanos Tsitsipas i Casper Ruud.

Gra podwójna

Drabinkę debla otwierają Rajeev Ram i Joe Salisbury, którzy sezon na kortach ziemnych rozpoczęli w stylu godnym liderów rankingu. W Barcelonie Amerykanin i Brytyjczyk trafili na hiszpańskie legendy, Feliciano i Marca Lopezów. Na samym dole wylądowali Marcel Granollers i Horacio Zeballos. Hiszpan i Argentyńczyk podejmą bardzo niebezpieczny duet Maximo Gonzalez/Andres Molteni. Bardzo ciekawe powinno być także starcie Juana Sebastiana Cabala i Roberta Faraha z Danielem Evansem i Jamiem Murrayem.

Belgrad

Gra pojedyncza

W stolicy Serbii również nie powinno zabraknąć emocji. Drabinkę otwiera oczywiście Novak Djokovic, który powalczy o swój trzeci tytuł w imprezie, a pierwszy po jej powrocie do kalendarza. Serb trafił do miejsca wypełnionego przez swoich rodaków. Już na starcie trafi na jednego z nich. Jego pierwszym oponentem będzie albo Laslo Djere, albo obdarzony “dziką kartą” 18-letni Hamad Medjedovic. W kolejnej rundzie możliwych jest kilka bardzo ciekawych scenariuszy. Jednym z nich jest pojedynek z kolejnym reprezentantem gospodarzy, Miomirem Kecmanoviciem, który postara się nawiązać do świetnej formy z pierwszej części sezonu. Prawdziwym hitem byłby natomiast mecz Djokovicia z Dominikiem Thiemem, który na Bałkanach rozegra swój drugi turniej po powrocie do cyklu. Austriakowi na pewno nie będzie łatwo przez brak ogrania, co było doskonale widoczne podczas Challengera w Marbelli. Niedawno przebyty COVID z pewnością również nie pomaga. Woli walki nie zabraknie, ale to może być za mało. Mistrz US Open 2020 wylosował w 1. rundzie Johna Millmana. Jeśli Thiemowi uda się wygrać, to w walce o ćwierćfinał podejmie albo Johna Millmana, albo wspomnianego wcześniej Kecmanovicia.

W drugiej ćwiartce gospodarzy reprezentować będzie Filip Krajinovic, który nie może mówić o szczęściu. Już na starcie czeka go bowiem potyczka z Davidem Goffinem. Belg niezwykle udanie rozpoczął sezon na kortach ziemnych i jeśli będzie w stanie utrzymać dyspozycję, może okazać się poważnym zagrożeniem dla każdego. W kolejnej rundzie na lepszego z tego starcia trafi Joao Sousa lub zawodnik z eliminacji. W ¼ może natomiast czekać Karen Khachanov, który na otwarcie podejmie Mikaela Ymera lub kwalifikanta.

Drugą połowę drabinki otwiera Fabio Fognini, którego los skojarzył z rodakiem, Marco Cecchinato. Lepszy z Włochów będzie musiał przygotować się na spotkanie albo z obdarowanym “dziką kartą” Mikhailem Kukushkinem, albo z wykorzystującym tzw. “zamrożony ranking” Aljazem Bedene. Teoretycznie w ćwierćfinale powinien czekać Aslan Karatsev, ale taki zawodnik jak Alejandro Tabilo jest w stanie zaskoczyć w tych warunkach.

Na samym dole drabinki znajdziemy Andreya Rubleva. Na początek ósmemu zawodnikowi rankingu ATP przyjdzie zmierzyć się z Henrim Laaksonenem lub kwalifikantem. W ćwierćfinale na Rubleva może już czekać znacznie trudniejsze zadanie. 24-latek ma szansę trafić na Holgera Rune, który w ostatnich tygodniach grał naprawdę bardzo dobrze. W innym wypadku na Andreya może trafić Cristian Garin lub Dusan Lajovic. Każdy z tych scenariuszy niesie za sobą wyzwanie, które może sprawić problemy.

Kursy na triumfatora turnieju w Belgradzie od forBET

Największe szanse na końcowy sukces bukmacherzy przyznają Novakowi Djokoviciowi. Za nim znalazł się drugi najwyżej rozstawiony zawodnik, Andrey Rublev. Co ciekawe, pomimo braku praktyki meczowej i kolejnych problemów z powrotem do regularnej gry, trzecim najwyższym kursem legitymuje się Dominic Thiem.

Gra podwójna

W deblu najwyżej rozstawieni zostali Nikola Mektic i Mate Pavic. Chorwaci zagrają w 1. rundzie z Hansem Hachiem Verdugo i Philippem Oswaldem. Z numerem dwa zagrają Simone Bolelli i Fabio Fognini. Włosi trafili na obdarzonych “dziką kartą” nastolatków: Hamada Medjedovicia i Jakuba Mensika. Tytułu będą bronić bracia Sabanov, których w 1. rundzie czeka poważne zadanie w postaci pojedynku z Rohanem Bopanną i Matwe Middelkoopem. W drabince pojawiło się także nazwisko Jana Zielińskiego, który po raz kolejny połączy siły z Hugo Nysem. Na ich drodze staną Ivan Dodig i Austin Krajicek.

Więcej statystyk o turniejach w Barcelonie i Belgradzie znajdziecie TUTAJ!


Pamiętaj, że wszystkie turnieje możesz obstawiać w forBET, a korzystając z kodu TBD otrzymujesz pakiet powitalny o wartości 2350 PLN, a w tym m.in. zakład bez ryzyka do 100 PLN oraz 14 dni gry bez podatku!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie sport_900x300.gif

Dyskusja o tenisie przez cały rok w naszej grupie!