Przegląd oferty i propozycje typów długoterminowych na kobiece Australian Open! [ANALIZA]

Barty - WTA
Ash Barty (fot. Steven Pisano / flickr.com)

Kobieca odsłona Australian Open zapowiada się niezwykle ekscytująco, a ja postaram się wybrać z oferty długoterminowej forBET najciekawsze zakłady, których jest dość sporo. Która z Pań wygra turniej? Która ćwiartka i połówka będzie zwycięska? Która zawodniczka awansuje wyżej? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w poniższej analizie.

Dołącz do największej grupy tenisowej w Polsce – Nie śpię, bo oglądam tenis

Triumfatorka Australian Open 2022

Jeśli spojrzymy na kursy bukmacherów to główną faworytką wydaje się Ashleigh Barty i nie ma co się dziwić, gdyż początek sezonu miała piorunujący i zdecydowanie wygrała turniej w Adelajdzie. Po drodze ograła kilka dobrych, a nawet bardzo dobrych rywalek, co pozwoliło obiektywnie ocenić jej formę. Nie dała większych szans Świątek, Rybakinie i Kenin, a największe problemy sprawiła jej Cori Gauff. Liderka rankingu jest naturalnie stawiana w roli faworytki, szczególnie, że na swoich kortach czuje się znakomicie, mimo że nigdy nie wygrała w Melbourne. Co więcej, nawet nigdy nie było jej dane grać w finale. Jej najlepszy wynik to półfinał w sezonie 2020.

Nieco więcej bukmacherzy płacą za triumf Naomi Osaki, głównie ze względu na korelację jej talentu i umiejętności oraz długiej absencji w grze. Jedno i drugie powoduje, że ani nie jest zdecydowaną faworytką, ani nie jest stawiana w roli wielkiego underdoga. Po prostu albo będzie miała swój turniej, albo znów pojawią się problemy natury mentalnej. Warto obserwować jej pierwsze mecze i ocenić – warto przypomnieć, że to Japonka broni tytułu wywalczonego przed rokiem.
Numerem trzy według ekspertów jest Iga Świątek. Polka przed sezonem zmieniła trenera na znanego nam wszystkich Tomasza Wiktorowskiego, który niegdyś był opiekunem Agnieszki Radwański. Szanowany szkoleniowiec, ze sporym doświadczeniem i wiedzą – według mnie najlepszy możliwy wybór na polskim rynku trenerskim. Iga już w pierwszym turnieju pokazała znacznie lepszą grę niż choćby w końcówce ubiegłego sezonu, zdecydowanie poprawiając choćby drugie podanie. Jak sama twierdzi Polka, chce wrócić do dawnej dyspozycji i grać nieco bardziej ofensywny tenis. Sprawdzian w Adelajdzie mogła zaliczyć do udanych i zatrzymała się dopiero na znakomitej Australijce.

Jeśli chodzi o kolejne nazwiska to ciężko powiedzieć, co pokaże Muguruza, która w tym roku zagrała zaledwie dwa mecze. Hiszpanka ma całkiem korzystną drabinkę i w IV rundzie może trafić na Simonę Halep, która także nie może narzekać na losowanie, a początek roku ma z kolei znakomity. W turnieju inauguracyjnym w Melbourne sięgnęła po tytuł i wygrała pięć spotkań, tracąc zaledwie seta. Obsada turnieju jednak nie była zbyt mocna, ale wiemy, że Rumunka będzie groźna i nikogo nie powinno zdziwić jak osiągnie wysoką fazę turnieju.
W próbie generalnej w Sydney z bardzo dobrej pokazały się Paula Badosa, Barbora Krejcikova oraz Anett Kontaveit, które potwierdziły wysoką formę prezentowaną w sezonie 2021 i w mojej opinii będą liczyć w walce o końcowy triumf. Dodałbym do tej grupy jeszcze nieprzewidywalną Ons Jabeur, lecz ostatnio kreczowała i trudno powiedzieć czy chciała odpocząć przed turniejem czy rzeczywiście miała problem z plecami.

Do szerokiej grupy faworytek zaliczyłbym także Cori Gauff, która zagrała w dwóch turniejach w Adelajdzie i mimo, że tylko w drugim osiągnęła półfinał to ogólnie wyglądała dobrze. Szczególnie, że była bardzo bliska pokonania samej Ash Barty. Jestem przekonany, że najlepszy czas jeszcze przed Gauff i nigdy nie lekceważyłbym jej w żadnym turnieju rozgrywanym na nawierzchni twardej. Możliwe, że już w tym roku awansuje do finału wielkiego szlema. Kolejnym nazwiskiem, przy którym ujrzymy bardzo wysoki kurs jest Maria Sakkari, która w tym roku zagrała tylko dwa mecze, po których ciężko ocenić jej rzeczywistą formę. Muszę dodać, że drabinka Greczynki jest trudna, gdyż już w II rundzie spotka się z będącą w dobrej formie Aliaksandrą Sasnovich, później z równie mocną ostatnio Veroniką Kudermetovą, a w IV rundzie z Ons Jabeur, która jest w stanie wygrać z każdą rywalką. Ćwierćfinał to ewentualny pojedynek z główną faworytką turnieju, więc samo zajście aż tak daleko będzie sporym sukcesem. Z tego względu raczej nie upatrywałbym w niej jednej z faworytek, chyba że drabinka zostanie jakimś cudem “wyczyszczona” z najgroźniejszych rywalek. Jestem przekonany, że Maria zagra niebawem w finale wielkiego szlema, lecz chyba nie jeszcze w Melbourne.

Z grona faworytek raczej wykluczyłbym dwa nazwiska, a mianowicie Arynę Sabalenkę, która ma trudny początek roku i całkowicie nie radzi sobie z serwisem, szczególnie tym drugim. W ostatnich meczach inkasowała po kilkanaście podwójnych błędów serwisowych. Nie liczę także na Emmę Raducanu, która ewidentnie nie radzi sobie z presją po wygraniu US Open. Od tamtego czasu gra zdecydowanie poniżej oczekiwań i męczy się z niżej notowanymi zawodniczkami.

Kursy na triumfatorkę turnieju z oferty forBET

Poniżej przedstawiam kilka propozycji na triumfatorkę turnieju, które są według mnie najbardziej realne lub widzę w kursie value. Typ nr 1 jest naturalną propozycją, także pod przełamanie serii niepowodzeń Australijki na swoim terenie. Typ nr 2 nieco patriotyczny, ale podszyty argumentami w postaci dobrej gry w turnieju poprzedzającym, znacznej poprawie w grze dzięki zmianie trenera oraz dość dobrej drabince. Typ nr 3 to zawodniczka, która może nie zrobiła dużego wyniku w pierwszych dwóch tygodniach stycznia, ale gra dobrze i jej sufit jest bardzo wysoko. Kurs jest na pewno przesadzony i trzeba się z nią liczyć. Ponadto nie może narzekać na drabinkę.

Typ nr 1: Ashleigh Barty
Kurs: 3,75 (forBET)

Typ nr 2: Iga Świątek
Kurs: 12,0 (forBET)

Typ nr 3: Cori Gauff
Kurs: 24,0 (forBET)

Zwycięska ćwiartka oraz połówka

Przeglądając drabinkę doszedłem do wniosku, że jedna ćwiartka dość mocno wyróżnia się na tle pozostałych, a mianowicie pierwsza, w której mamy kilka zawodniczek, które spokojnie mogą powalczyć o końcowy triumf. Oczywiście wśród nich mamy Ash Barty, która jest tutaj kluczowym nazwiskiem. W tej samej części widnieje też nazwisko Naomi Osaki, która według bukmacherów jest druga w kolejce po triumf. Ponadto mamy tutaj Marię Sakkari, która jest zawsze groźna i finał wielkoszlemowy jest dla niej raczej kwestią czasu oraz Amandę Anisimovą, która ostatnio zmieniła trenera i ma ambitne plany. W tej samej części jest także Ons Jabeur, której forma jest znakiem zapytania, ale jej repertuar zagrań jest tak szeroki, że może zaskoczyć każdą rywalkę, co w połączeniu z silnym “mentalem” i doświadczeniem, może oznaczać sukces. Jak widać obsada pierwszej ćwiartki jest znakomita i istnieje największe prawdopodobieństwo, że triumfatorka będzie pochodzić właśnie z tej części.

Odnośnie zwycięskiej połówki, analogicznie stwierdzam, że będzie to górna część, czyli I lub II ćwiartka. O pierwszej już wszystko napisałem, więc tylko dodam, że w drugiej mamy takie nazwiska jak Cori Gauff, o której już pisałem i ma wszelkie narzędzia, by zrobić finał wielkiego szlema. Ponadto kolejne bardzo mocne nazwiska jak Paula Badosa i Barbora Krejcikova, które zagrały w finale próby generalnej w Sydney. Obie zaprezentowały się z bardzo dobrej strony i jeśli starczy sił to mogą spokojnie rywalizować o najwyższe fazy turnieju. Warto też wspomnieć, że w tej samej części mamy także Elinę Svitolinę, Victorię Azarenkę oraz Sofię Kenin czyli zawodniczki, które były w światowym topie, a jeszcze niedawno wygrywały turnieje wielkoszlemowe (z wyjątkiem Ukrainki). Obsada tej ćwiartki wygląda piekielnie mocno.

Na koniec kilka słów o ćwiartce numer 3 i 4, które w mojej opinii są słabsze od wyżej wspomnianych. Tam głównymi faworytkami są Simona Halep, Anett Kontaveit, Leylah Fernandez i rzecz jasna Iga Świątek. Oczywiście jest jeszcze kilka uznanych nazwisk, ale ich forma nie sugeruje, by mogły walczyć o końcowy triumf (Kvitova, Kerber, Raducanu, Stephens i Muguruza). Myślę, że największe zagrożenie jest po stronie Polki, lecz oczywiście będę szczęśliwy jak poniższe propozycje nie wejdą właśnie dzięki niej.

Zakłady na zwycięską połówkę oraz ćwiartkę Australian Open z oferty forBET

Typ nr 1: Zwycięska połówka – górna
Kurs: 1,6 (forBET)

Typ nr 2: Zwycięska ćwiartka – 1
Kurs: 2,3 (forBET)

Pojedynki H2H

Na koniec przygotowałem jedną propozycję z oferty H2H czyli która z zawodniczek dojdzie dalej w turnieju. Jeśli obie odpadną na tym samym etapie, otrzymamy zwrot stawki.

W ofercie dostępne są pojedynki Igi Świątek i Ash Barty, Pauli Badosy i Simony Halep, Barbory Krejcikovej i Aryny Sabalenki oraz Naomi Osaki i Garbine Muguruzy. Ja wybrałem pojedynek Czeszki i Białorusinki głównie ze względu na bardzo słabą dyspozycję Aryny, która wyznaje tenis zero-jedynkowy i często nie zwalnia ręki na serwisie, czego efektem jest wiele błędów. Ostatnio jest ich znacznie więcej niż wcześniej, co spowodowało porażki z Kają Juvan czy Rebekką Peterson czyli zawodniczkami z szerokiego zaplecza. Barbora Krejcikova jest jej przeciwieństwem, ponieważ rozgrywa akcje bardzo cierpliwie i ciężko wymusić na niej błędy. Obecnie Sabalenka jest w stanie odpaść dosłownie z każdą rywalką.

Pojedynki H2H z oferty forBET

Typ: Barbora Krejcikova awansuje dalej niż Aryna Sabalenka
Kurs: 1,65 (forBET)


Nasz partner przygotował bardzo korzystny pakiet powitalny, który można uruchomić dzięki linkowi i specjalnemu kodowi rejestracyjnemu czyli TBD – nowi użytkownicy otrzymają pakiet o łącznej wartości 2350 PLN! Szczegóły TUTAJ!

  • Bonus od pierwszego depozytu 100% do 2000 PLN + 50 PLN dodatkowo
  • Zakład bez ryzyka do 100 PLN
  • MaxiZysk 200 PLN
  • 14 dni gry bez podatku
  • Typy na życzenie w naszej grupie

!REJESTRACJA!
Kod: TBD

Wspierając nas na Patronite, otrzymujesz więcej analiz


Zakaz uczestnictwa w grze hazardowej dla osób poniżej 18 roku życia. Hazard stwarza wysokie ryzyko straty finansowej. Nadmierna gra niesie za sobą potencjalne zagrożenie dla zdrowia.