Tydzień z dwoma turniejami ATP 500 czyli próba przed najważniejszą imprezą marca – Dubaj & Acapulco [ZAPOWIEDŹ]

ATP Tour - zapowiedź

Przed nami dwie ostatnie imprezy ATP 500, jakie zostaną rozegrane w pierwszym kwartale 2021 roku – Dubai Duty Free Tennis Championships w Dubaju oraz Alberto Mexicano Telcel presentado por HSBC w Acapulco. Na listach startowych obu turniejów znajdziemy nazwiska bardzo dobrych graczy. Jakich? Przyjrzyjmy się drabinkom.

Dubaj

W tym roku drabinka imprezy w Dubaju została nieco zmodyfikowana. Organizatorzy postanowili ją powiększyć do 48 miejsc. Mamy więc szesnastu rozstawionych graczy, z których każdy rozpocznie zawody od 2. rundy. W tym roku do arabskiego miasta nie zawitał żaden z przedstawicieli „Wielkiej Czwórki”, co oczywiście czyni turniej mniej atrakcyjnym. Znanych nazwisk jednak nie zabraknie. Kilka spotkań zostało rozegranych w niedzielę, dlatego już teraz znana jest część par drugiej rundy.

Drabinkę otwiera najwyżej rozstawiony Dominic Thiem. Austriak rozpocznie turniej meczem ze zwycięzcą pojedynku kwalifikantów, rozgrywanym pomiędzy Christopherem O’Connellem i Lloydem Harrisem. W ewentualnej 3. rundzie na triumfatora US Open 2020 może czekać Filip Krajinovic, który został rozstawiony z numerem czternaście. Aby mieć szansę zmierzyć się z Thiemem, Serb będzie musiał pokonać lepszego z pary Alejandro Davidovich Fokina – Radu Albot. Mołdawianin to szczęśliwy przegrany z eliminacji. Kolejnym zawodnikiem „z numerkiem”, którego nazwisko widnieje w tej części drabinki, jest Borna Coric. Chorwata czeka bitwa z Aljazem Bedene lub Yukim Bhambrim. Jeśli mieszkaniec Dubaju awansuje do 3. rundy, będzie czekało go spore wyzwanie. Jego rywalem będzie Kei Nishikori (Japończyk pokonał w 1. rundzie Reilly’ego Opelkę) lub David Goffin. Stawka jest bardzo wyrównana. Ciężko jest wskazać jednego faworyta do awansu do półfinału.

Dołącz do największej grupy tenisowej w Polsce – Nie śpię, bo oglądam tenis

Druga ćwiartka wita nas nazwiskiem Denisa Shapovalova, który został oznaczony numerem trzy. Kanadyjczyk rozpocznie zawody meczem z Janem-Lennardem Struffem, bądź Mikhailem Kukushkinem. Ewentualny awans do rundy trzeciej oznaczać może pojedynek, który szczególnie zainteresuje polskich kibiców. Rywalem 22-latka ma szansę zostać Hubert Hurkacz. Rozstawiony z „trzynastką” Polak będzie musiał najpierw uporać się ze zwycięzcą starcia pomiędzy Richardem Gasquetem, a Marco Cecchinato. W kolejnej linijce znajdziemy Alexa De Minaura, który został oznaczony numerem dziewięć. Rywalem reprezentanta Australii okazał się Jeremy Chardy, który w 1. rundzie okazał się lepszy od Alberta Ramosa-Vinolasa. Ostatnim rozstawionym tenisistą w pierwszej połowie drabinki został Karen Khachanov, który trafi na lepszego z pojedynku „dzikich kart” – Dennisa Novaka. Tutaj również nie mamy do czynienia z jednoznacznym faworytem do awansu do najlepszej czwórki turnieju.

Trzecią ćwiartkę otwiera Lorenzo Sonego, który został rozstawiony z „siedemnastką”. Skąd taki numer, skoro mamy tylko szesnaście miejsc premiowanych tym wyróżnieniem? Otóż w tym miejscu widniało nazwisko turniejowej „siódemki”, czyli Stana Wawrinki. Szwajcar postanowił jednak wycofać się niedługo po ceremonii losowania (w której sam uczestniczył), a organizatorzy przenieśli na jego miejsce pierwszego zawodnika, który nie załapał się na rozstawienie w oryginalnym zestawieniu. Tym samym Włoch otrzymał „wolny los” w 1. rundzie. Jego oponentem będzie John Millman lub Bernabe Zapata Miralles. W przypadku zwycięstwa, Sonego zagra z Aslan Karatsevem (Rosjanin zwyciężył Egora Gerasimova w pierwszym spotkaniu), bądź rozstawionym z numerem dwunastym Danielem Evansem. Dalej ukazuje się nam oznaczony liczbą szesnaście Jannik Sinner. Włoch zagra w 2. rundzie z Alexandrem Bublikiem, który uporał się z Yoshihito Nishioką. W ewentualnym boju o awans do najlepszej ósemki imprezy, „Grzesznik” podejmie Roberto Bautistę-Aguta, bądź Matthew Ebdena. Hiszpan i Australijczyk otrzymali „wolny los”, co automatycznie czyni ich parą 2. rundy.

W ostatnim segmencie drabinki znalazło się miejsce dla Pablo Carreno Busty. Pierwszym przeciwnikiem Hiszpana będzie Vasek Pospisil albo Marton Fucsovics. W przypadku awansu do rundy trzeciej, zawodnika z Półwyspu Iberyjskiego może czekać starcie z Dusanem Lajoviciem. Może, gdyż Serb będzie musiał najpierw uporać się z Malkiem Jazirim (Tunezyjczyk awansował przez krecz Jo-Wilfrieda Tsongi, przy stanie 3-3). Na samym dole znalazło się nazwisko mistrza imprez ATP 500, Andreya Rubleva. Rosjanin rozpocznie drogę po kolejny tytuł tej rangi pojedynkiem ze zwycięzcą meczu pomiędzy Jordanem Thompsonem, a Emilem Ruusuvuorim. W ewentualnej 3. rundzie Rublev zagra z Nikolozem Basilashvilim lub Taylorem Fritzem, którzy skrzyżują rakiety w 2. rundzie.

Turniej gry podwójnej również zapowiada się bardzo ciekawie. Najwyżej rozstawieni Juan Sebastian Cabal i Robert Farah zagrają z nieklasyfikowanymi reprezentantami ZEA, Hamadem Abbasem Janahim i Omarem Alawadhim. Po drugiej stronie drabinki znaleźli się Nikola Mektic i Mate Pavic, którzy skrzyżują rakiety z Davidem Goffin i Joranem Vliegenem. Niezwykle ciekawie zapowiada się starcie byłych partnerów – Łukasza Kubota i Marcelo Melo, którzy trafili na siebie już w 1. rundzie. W deblu zagrają Hubert Hurkacz i Jannik Sinner. Polak i Włoch zmierzą się z Vaskiem Pospisilem oraz niezwykle doświadczonym Nenadem Zimonjiciem.

Acapulco

W tym samym czasie rozgrywany będzie turniej w meksykańskim Acapulco. W tym roku do Ameryki Północnej nie zawita Rafael Nadal, ale i bez niego stawka prezentuje się bardzo ciekawie i bez wątpienia przyciąga uwagę kibiców.

Najwyżej rozstawionym graczem został Stefanos Tsitsipas. Grek trafił w 1. rundzie na niezwykle specyficznego rywala – Benoit Paire. Jeśli Tsitsipas upora się z nieobliczalnym Francuzem, zagra z Salvatore Caruso lub Johnem Isnerem. Dla Amerykanina będzie to pierwszy występ od styczniowego Delray Beach Open. Ewentualny awans do najlepszej ósemki imprezy może oznaczać nie lada wyzwanie. Rywalem reprezentanta Grecji może okazać się Felix Auger-Aliassime (1. runda z Tennysem Sandgrenem) lub Sebastian Korda (jego pierwszym rywalem będzie Marin Cilic).

Drugą ćwiartkę drabinki otwiera Diego Schwartzman, który został oznaczony numerem trzy. Argentyńczyk otworzy zawody meczem z kwalifikantem. Jeśli Diego wygra, będzie go czekać pojedynek ze zwycięzcą spotkania pomiędzy Francesem Tiafoe, a Kevinem Andersonem. Pomimo faktu, że Schwartzman zdecydowanie lepiej czuje się na czerwonej mączce, układ drabinki daje mu szanse na dobry wynik. W ewentualnym ćwierćfinale gracz z Buenos Aires może skrzyżować rakiety z Grigorem Dimitrovem. Aby do takiego starcia doszło, Bułgar będzie musiał pokonać Adriana Mannarino, a następnie zwyciężyć lepszego z pary Miomir Kecmanovic – Feliciano Lopez. Moim zdaniem największymi faworytami tej połowy drabinki są Stefanos Tsitsipas i Felix Auger-Aliassime, ale zaskoczyć może także np. Sebastian Korda czy Grigor Dimitrov.

Sprawdź unikalną promocję na start od eWinner
155 PLN bez żadnego ryzyka z kodem TBD

Dolna połówka to oczywiście miejsce dla drugiego rozstawionego tenisisty. W tym roku jest nim Alexander Zverev. Niemiec już w swoim pierwszym pojedynku może mieć kłopoty. Jego rywalem został „nowy Rafael Nadal” – Carlos Alcaraz. Jeśli mieszkaniec Monako pokona swojego rywala, będzie go czekać teoretycznie łatwiejsze zadanie – mecz z Laslo Djere lub Steve’em Johnsonem. Awans do fazy ćwierćfinałowej oznaczać będzie bitwę z Casperem Ruudem, Danielem Galanem lub zawodnikiem z kwalifikacji.

W trzeciej ćwiartce znajdziemy natomiast Fabio Fogniniego, który trafił na swojego rodaka, Stefano Travaglię. Ten Włoch, który przejdzie dalej, zagra w rundzie numer dwa z Cameronem Norriem lub kwalifikantem. W ćwierćfinale będzie czekać ktoś z czwórki: Milos Raonic, Tommy Paul (pierwsza para 1. rundy), Dominik Koepfer lub obdarowany „dziką kartą” Gerardo Lopez Villasenor (druga para). Po przeanalizowaniu drabinki można powiedzieć, że to jej górna połowa jest mocniejsza, ale to oczywiście zostanie zweryfikowane przez wydarzenia na korcie.

W deblu najwyżej rozstawieni zostali Marcel Granollers i Horacio Zeballos. Hiszpan i Argentyńczyk zagrają z niebezpiecznym duetem Marin Cilic/Oliver Marach. Dwójka pojawiła się natomiast przy nazwiskach Jamie’ego Murraya i Bruno Soaresa. Ich rywalami będą Aisam-Ul-Haq Quireshi i Rohan Bopanna. W Meksyku wystąpi również legendarny duet Pierre-Hugues Herbert i Nicolas Mahut. Francuzi rozpoczną turniej meczem z Ravenem Klaasenem i Benem McLachlanem. W Acapulco pojawią się także ciekawe duety złożone z singlistów: Diego Schwartzman i Joao Sousa (1. runda z braćmi Skupskimi), Laslo Djere i Benoit Paire (rozpoczną spotkaniem z duetem Austin Krajicek/Franko Skugor) czy bracia Zverev (trafili na kwalifikantów).


Pamiętajcie, że turnieje w Dubaju i Acapulco możecie obstawiać u naszych partnerów. Wszystkie aktualne promocje, przygotowane specjalnie dla naszych czytelników, znajdziecie w zakładce Bukmacherzy

Dyskusja o tenisie przez cały rok w naszej grupie.
Zapraszamy do dołączenia!