Analiza na 29.08.20

Analiza na 29.08.20

ATP Masters 1000 „Cincinnati”
Novak Djoković vs Milos Raonic

Spotkanie finałowe pierwszego turnieju rangi 1000 w tym sezonie. Zobaczymy w nim starych, dobrych znajomych – Novaka Djokovicia i Milosa Raonicia. Mimo, że za dużo w tym sezonie nie grano to zdążyło się odbyć kilka imprez, w których Serb wygrał 22 razy (0 porażek), a w sumie może pochwalić się passą 25 zwycięstw z rzędu. Co ciekawe wygrał wszystkie 10 z 10 tie-breaków. Dla Nole będzie to już 114 finał w rozgrywkach ATP. Te liczby robią wrażenie, choć prawie wszystko wydarzyło się na początku tego roku. Teraz sytuacja jest nieco inna, ponieważ Novak ledwo awansował do finału i wymęczył zwycięstwo z Roberto Bautistą Agutem. Nie ma co się oszukiwać, mecz nie porwał i z przebiegu spotkania nikt nie miał wyraźnej przewagi. Był to typowy mecz na wyniszczenie, obfitujący w długie, kombinacyjne akcje. Kto zna tych graczy to wie, że niczego innego nie mogliśmy się spodziewać. Serb przegrał pierwszego seta w pełni zasłużenie, a drugiego wygrał także jak najbardziej zasłużenie, choć z kłopotami. Trzecia partia wydawała się formalnością, gdyż Nole prowadził już 5-2. Jednak Hiszpan odrobił stratę i to z nawiązką, bo wyszedł na prowadzenie 6-5 z przewagą przełamania. Pewnie mało kto spodziewał się takiego obrotu spraw, ale to wcale nie był koniec. W dwunastym gemie Nole przełamał, a w samym tb zdominował rywala i już nie oddał żadnego punktu. Czy był to wspaniały mecz? Raczej nie, choć zdania będą podzielone. Czy Djokovic grał znakomicie? Na pewno nie. Warto także dodać, że Serb korzystał z przerwy medycznej i gołym okiem było widać, że problemy z szyją (czy też karkiem) dalej istnieją. Serb narzekał już w pierwszym meczu i sytuacja powtarza się z każdym kolejnym, co niewątpliwie może mieć wpływ na sam finał. Myślę, że Raonic wie, że będzie to znakomita okazja by w końcu ugryźć Djokovicia. Kanadyjczyk jest w bardzo wysokiej formie i nie ma nic do stracenia. Jest zdecydowanym underdogiem, a bilans jest bezwzględny: 10-0!
Ewidentnie Kanadyjczyk leży Serbowi i jak bardzo chciałbym bronić Milosa to będzie mi bardzo ciężko. Wszystkie spotkania Nole wygrał w swoim najlepszym okresie czyli w drugiej dekadzie XXI wieku. Raonic urwał tylko dwa sety i co ciekawe jeden na cegle. Nawet nie mogę użyć argumentu, że grali ze sobą dawno, bo niestety widzieli się na ostatnim szlemie i Raonic został wypunktowany, lecz na pewno nie był to blamaż. Po prostu w każdym secie minimalnie lepszy był Serb. Na nowojorskich kortach o dziwo nigdy ze sobą nie grali, co według mnie jest dobrą informacją dla Kanadyjczyka, bo w tym roku nawierzchnia jest szybka, co premiuje serwismenów. O Raoniciu rozpisałem się w ramach poprzedniego meczu (z Tsitsipasem), ale najważniejsze rzeczy przypomnę i streszczę jak wyglądał półfinał. Kanadyjczyk w tym turnieju stracił zaledwie dwa swoje podania (z Krajinoviciem). W pierwszym secie starcia z Tsitsipasem optyczną przewagę miał Grek i nawet miał w grze piłkę setową (możliwe, że kluczowa akcja dla całego spotkania). Ostatecznie w tie-breaku lepszy był Raonic, choć było bardzo równo. Drugi set to już zdecydowana przewaga Rao i ewidentnie było widać, że Grek podupadł mentalnie (dopiero z Kanadyjczykiem stracił pierwszy serwis w tym turnieju). Raonicia trzeba pochwalić za silny mental i równą grę w każdym spotkaniu. Mimo, że przybyło mu kilka kilogramów to rusza się bardzo dobrze i spokojnie odwraca akcje na swoją stronę forhendową. Poprawił nawet poruszanie po korcie i szczerze mówiąc to ciężko doszukiwać się jakichś sporych wad. Serwis to oczywiście jego główna broń i nie może pozwolić sobie na przestoje czy podwójne błędy jak z Filipem Krajinoviciem. Z Novakiem na pewno nie może pozwolić na przedłużanie akcji, a przecież ma argumenty do tego, by każda wymiana trwała dość krótko. Serb bez wątpienia jest do ugryzienia, a jakbym miał porównać oba półfinały to zdecydowanie bardziej podobał mi się ten pierwszy – był szybszy, konkretniejszy i także emocjonujący oraz jakościowy. Co jeszcze ważne to fakt, że Raonic na przestrzeni turnieju nie ma żadnych problemów zdrowotnych, co jest aż dziwne w jego przypadku i widać, że czuje się bardzo dobrze. To jest ten Raonic z najlepszego okresu, gdy piastował trzecie miejsce w rankingu ATP Tour. Dla Milosa jest to niepowtarzalna okazja by napsuć Nole sporo krwi. Kluczem rzecz jasna będzie wysoki procent pierwszego podania – jeśli ten element będzie funkcjonować jak w poprzednich meczach to szanse na co najmniej seta są realne. Warto też dodać, że Milos będzie miał kilka godzin odpoczynku więcej, a jego spotkanie pod każdym względem kosztowało go mniej niż Djokovicia z Bautistą. 
Typ:
Milos Raonic +1,5 seta (ha)
Kurs: 1,9

Wsparcie i analizy: https://patronite.pl/TenisbyDawid


!REJESTRACJA – betfan!

Kod promocyjny: TBD100 (zakład bez ryzyka do 100 PLN)

Zakaz uczestnictwa w grze hazardowej dla osób poniżej 18 roku życia. Hazard stwarza wysokie ryzyko straty finansowej. Nadmierna gra niesie za sobą potencjalne zagrożenie dla zdrowia.  
BETFAN Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (01-523), przy ul. Śmiałej 26, Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, Wydział XII Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, Nr KRS: 0000727637, NIP: 5252747132, REGON: 369967041, kapitał zakładowy: 2.000.000 zł (w całości wpłacony). Biuro: al. Jerozolimskie 96 w Warszawie (00-807).

Admin

Fan ATP Tour oraz zawodnik amatorski/organizator rozgrywek
Close Menu