Brazylijsko-chorwacki pojedynek w II rundzie ATP 250 Adelajda [ANALIZA]

Marin Cilic (fot. Shinya Suzuki / flickr.com))

Na chwilę odpoczniemy od niezwykle interesującego ATP Cup i przeniesiemy się do Adelajdy, gdzie nieco w cieniu rozgrywany jest turniej rangi ATP Tour 250. Dziś pod lupę wziąłem bardzo ciekawy pojedynek, w którym na papierze mamy wyraźnego faworyta, lecz nie jestem przekonany czy będzie miało to pokrycie na korcie. Zapraszam na kilka słów analizy.

Dołącz do największej grupy tenisowej w Polsce – Nie śpię, bo oglądam tenis

Faworytem bukmacherów jest oczywiście doświadczony Marin Cilic, który w ostatnich latach grał poniżej oczekiwań i z biegiem czasu przyzwyczaiłem się do jego słabości, godząc się z faktem, że już nigdy nie wróci na dawny, wysoki poziom. Co prawda Chorwat końcówkę sezonu miał całkiem dobrą, czego efektem był wygrany turniej halowy w Petersburgu oraz późniejsze wygrane z De Minaurem czy Davidovichem Fokiną. Na sam koniec sezonu miałem go okazję oglądać w ramach finałów Davis Cup i przegrał wszystkie cztery spotkania, w tym z Zsomborem Pirosem. Jednak trzeba go pochwalić za bój z Sinnerem, którego mógł nawet ograć, a Medvedevowi mógł spokojnie urwać seta. Widać, że Marin ma jeszcze przebłyski, choć ewidentnie preferuje grę w hali, gdzie ma idealne warunki do precyzyjnego serwowania. Cały czas jego atutami są serwis i forhend, dzięki którym potrafi skutecznie skracać akcje. Jednak bekhend nie należy do najlepszych, choć jest całkiem przyzwoity, a największą bolączką jest strona mentalna. Jeśli w którymś momencie się zatnie to miewa problemy z powrotem do meczu i właściwego rytmu. Dlatego wahania jego dyspozycji można dostrzec nawet w przeciągu jednego meczu, a co dopiero turnieju czy dłuższego okresu czasu. Jeśli serwis nie funkcjonuje, to jest to zawodnik w zasięgu każdego z czołowej setki ATP. W Adelajdzie turniej rozgrywany jest oczywiście w warunkach otwartych (outdoor), więc teoretycznie serwis nie powinien siać aż takiego spustoszenia jak w hali, choć Marin już nie raz pokazał, że lubi grać turnieje na Antypodach (zaliczył finał Australian Open 2018). Na pewno trzeba podejść do niego z respektem, co zresztą zrobili bukmacherzy.

Rywalem Chorwata będzie równie nieprzewidywalny, przynajmniej dla mnie – Thiago Monteiro czyli specjalista od nawierzchni ziemnej, lecz z dużym potencjałem do skutecznej gry na szybszych kortach. Brazylijczyk rzecz jasna kojarzony jest z cegłą, ale nie należy do grona graczy, który na siłę szuka turniejów rozgrywanych na tej nawierzchni. Monteiro w swojej karierze ogrywał już wielu specjalistów od gry na szybkich kortach i co ważne, sam potrafi postraszyć podaniem. Niewątpliwie jego atutem jest lewa ręka i trudny, wyrzucający serwis, którym ustawia sobie wymiany. Oczywiście jak przystało na reprezentanta Ameryki Łacińskiej potrafi grać bardzo cierpliwie, ale to nie znaczy, że nadużywa gry top spinem. Thiago potrafi zmieniać tempo gry, dodając sporo slajsa jak i kątowych bekhendów, kończąc na płaskich forhendach. Jeśli Cilic nie wejdzie dobrze w mecz to tylko nakręci tym rywala, który nabierze pewności siebie i będzie grać swój mecz. Co ważne, Brazylijczyk zaliczył już jedno spotkanie w Adelajdzie i pokonał Daniela Altmaiera, lecz dopiero po tb trzeciego seta. Warto podkreślić, że dobrze radził sobie na serwisie, wykazując wysoki procent wygranych punktów po trafionym I podaniem oraz zainkasował sporo asów, które niewątpliwie będą znów potrzebne. Został trzy razy przełamany, więc na pewno do poprawy jest gra po drugim podaniu, szczególnie, że Cilic bardzo lubi agresywnie wejść na słabszy serwis i skrócić wymianę do minimum. Ten element będzie według mnie kluczowy dla losów spotkania. Niestety bolączką Monteiro jest także strona mentalna, lecz daje ona o sobie znać głównie w meczach, gdy jest faworytem.

Podsumowując, przed nami mecz z gatunku trudnych, do których pasuje stwierdzenie „kort zweryfikuje”, ponieważ obaj są dość nieprzewidywalni i w roli faworytów często zawodzą. Dlatego też obrałem kierunek underdoga, bo Monteiro już nie raz wszystkich zaskoczył i potencjał na wygrywanie takich spotkań posiada. Niepewności dodaje też fakt, iż Cilic dopiero pierwszy raz w tym roku wyjdzie na kort i nie wiadomo czego się spodziewać, choć cudów raczej nie będzie. Kluczowa wydaje się być dyspozycja Chorwata na pierwszym podaniu i jakość drugiego serwisu Brazylijczyka. Nie zdziwię się jak obejrzymy dość długi mecz. Warto przypomnieć sobie analogiczny okres przed rokiem – wtedy Monteiro grał znakomity tenis, lecz po wylocie z Australii wyglądało to już znacznie gorzej, a końcówka sezonu na twardych kortach była zwyczajnie słaba, w przeciwieństwie do Cilicia, który właśnie w ostatnim kwartale sezonu wyraźnie odżył, choć na trawie też był mocny. Mam nadzieję, że nie będzie to mecz „do jednej bramki” i Brazylijczyk postawi opór. Warto odnotować wyraźne spadki na underdoga, głównie na rynkach zagranicznych. Będzie to pierwszy oficjalny mecz między tymi zawodnikami.

Typ: Thiago Monteiro powyżej 9,5 gemów
Kurs: 1,68 (forBET)


Nasz partner przygotował bardzo korzystny pakiet powitalny, który można uruchomić dzięki linkowi i specjalnemu kodowi rejestracyjnemu czyli TBD – nowi użytkownicy otrzymają pakiet o łącznej wartości 2350 PLN! Szczegóły TUTAJ!

  • Bonus od pierwszego depozytu 100% do 2000 PLN + 50 PLN dodatkowo
  • Zakład bez ryzyka do 100 PLN
  • MaxiZysk 200 PLN
  • 14 dni gry bez podatku
  • Typy na życzenie w naszej grupie

!REJESTRACJA!
Kod: TBD

Wspierając nas na Patronite, otrzymujesz więcej analiz


Zakaz uczestnictwa w grze hazardowej dla osób poniżej 18 roku życia. Hazard stwarza wysokie ryzyko straty finansowej. Nadmierna gra niesie za sobą potencjalne zagrożenie dla zdrowia. 

Twórca społeczności Tenis by Dawid, analityk tenisowy, zawodnik amator i organizator Tenis by Dawid Cup. Z wykształcenia geolog.