Weteranka zmierzy się z rakietą numer 2 o ćwierćfinał Australian Open [ANALIZA]

Kaia Kanepi (fot. robbiesaurus / flickr.com)

Jedno z najciekawszych spotkań dnia i nieprzypadkowo zostało umieszczone na sam koniec harmonogramu czyli do sesji wieczornej, a w zasadzie nocnej. Faworytką jest rzecz jasna Aryna Sabalenka, lecz żadną tajemnicą nie jest, że ma swoje problemy, a wszystkie mecze wygrywała dopiero w trzech setach, odrabiając straty. Czy i tym razem scenariusz będzie podobny? Tego nie można wykluczyć. Zapraszam na analizę spotkania o ćwierćfinał Australian Open.

Dołącz do największej grupy tenisowej w Polsce – Nie śpię, bo oglądam tenis

Kaia Kanepi vs. Aryna Sabalenka

Kaia Kanepi to weteranka, która jest nieco w cieniu grających legend, a przecież to zawodniczka aktywna od 2000 roku czyli mamy ją w cyklu od 22 lat. Estonka w tym roku skończy 37 lat, ale cały czas jest w stanie sprawiać niespodzianki, czego doświadczamy co jakiś czas. W Melbourne w pierwszej rundzie ograła faworyzowaną Angie Kerber, a później solidną Marie Bouzkovą. Najwięcej problemów miała z teoretycznie najłatwiejszą rywalką czyli Maddison Inglis, z którą przegrała seta otwarcia, ale odrobiła straty. Pytanie jak będzie wyglądać fizycznie, ale zapowiada się, że da radę, bo z Sabalenką nie będzie długich wymian i kluczowe będą pierwsze uderzenia, serwis oraz refleks. Kanepi potrafi grać regularnie, ale też mocno i ofensywnie. Nie jest to typowa defensorka, a jej warunki fizyczne sprawiają, że ma z czego uderzyć i odwracać akcję z ciężkich piłek oraz je przyśpieszać. Niewątpliwie doświadczenie będzie tutaj bardzo ważne i jeśli taktycznie dopracowała ten mecz to wykorzysta niedoskonałości Sabalenki, która ma problemy we wszystkich swoich ostatnich meczach. Estonce bardzo będzie zależeć na zwycięstwie, bo takowe spowodowałoby, że zaliczy ćwierćfinał wszystkich turniejów wielkoszlemowych w singlu, a to wcale nie tak łatwe do osiągnięcia. IV runda w tej edycji jest i tak jej najlepszym występem w Melbourne i ona czuje, że to może być to ostatnia okazja na tak duży wynik.

Aryna Sabalenka co prawda wygrywa kolejne mecze w Australian Open, ale żadne nie przyszło jej łatwo. Wszystkie spotkania wygrała po tzw. “łamańcach” czyli przegrywała pierwszą partię i wygrywała kolejne dwie. Nie bierze się to z przypadku, ponieważ początki zazwyczaj ma najgorsze pod kątem serwisowym. Aryna jakby wolno wchodziła w mecz lub była “niedogrzana” i popełnia bardzo dużo błędów na serwisie, bijąc kolejne rekordy podwójnych błędów. W pierwszej rundzie wręcz w ostatniej chwili wróciła do meczu i pokonała bardzo przeciętną zawodniczkę jaką jest Storm Sanders. W drugiej rundzie zaliczyła tragiczny set otwarcia z Xinyu Wang, ale później nieco stabilniej serwowała, a Chinka nie podołała także mentalnie. Trzecia runda to znów spore problemy z Marketą Vondrousovą i zgodnie z tradycją przegrała set otwarcia. Później jednak Czeszka zaczęła pomagać i kolejny raz na koniec uśmiechnięta mogła być Białorusinka, lecz ona wie, że jej gra jest daleka od optymalnej. Jeśli znów będzie mieć podobne problemy, czego nie wykluczam to wszelkie handicapy na rywalkę są jak najbardziej realne. Dla Białorusinki będzie to mecz o najlepszy wynik na Australian Open. W dwóch z trzech meczów w Melbourne rywalki pokryły handicap +5,5 gemów. Warto też sprawdzić ofertę specjalną, a dokładnie podwójne błędy serwisowe, na które linia wynosi 16,5. W ostatnim meczu Aryna zaliczyła ich tylko 10, co jest jej najniższym wynikiem od kilku miesięcy, ale wcale nie jest powiedziane, że tendencja zostanie zachowana i póki co nie można mówić o jakiejś wielkiej poprawie. Szczególnie, że Kanepi returnuje mocniej od choćby Czeszki, więc rakieta numer 2 powinna jeszcze bardziej ryzykować i utrudniać podanie. Ponadto Kaia też powinna dołożyć kilka błędów, szczególnie, że po drugiej stronie siatki będzie miała tak groźną rywalkę na returnie. Panie do tej pory zagrały ze sobą jedno spotkanie i było to rok temu w Melbourne, ale nie w ramach Australian Open, a po trzech setach lepsza okazała się Estonka. Na chwilę obecną kursy minimalnie wzrastają na Estonkę, lecz nie ma w nich wyraźnej tendencji.

Oczywiście by liczyć na wejście obu propozycji trzeba liczyć na niezbyt krótkie spotkanie.

Typ nr 1: Kaia Kanepi +5,5 gemów (ha)
Kurs: 1,5 (forBET)

Typ nr 2: powyżej 16,5 podwójnych błędów w meczu
Kurs: 1,83 (forBET)

W forBET do godziny 12.00 w poniedziałek można grać bez podatku czyli +14% do wygranych! Szczegóły TUTAJ!

O innych spotkaniach można przeczytać m.in. w nitkach analitycznych na twitterze (skrócone) oraz w grupie patronów (pełne wersje).


Ponadto na naszej stronie zawsze możecie znaleźć widget z Typem dnia, który znajduje się po prawej stronie (komputer) lub na dole strony (wersja mobilna).


Nasz partner przygotował bardzo korzystny pakiet powitalny, który można uruchomić dzięki linkowi i specjalnemu kodowi rejestracyjnemu czyli TBD – nowi użytkownicy otrzymają pakiet o łącznej wartości 2350 PLN! Szczegóły TUTAJ!

  • Bonus od pierwszego depozytu 100% do 2000 PLN + 50 PLN dodatkowo
  • Zakład bez ryzyka do 100 PLN
  • MaxiZysk 200 PLN
  • 14 dni gry bez podatku
  • Typy na życzenie w naszej grupie

!REJESTRACJA!
Kod: TBD

Wspierając nas na Patronite, otrzymujesz więcej analiz


Zakaz uczestnictwa w grze hazardowej dla osób poniżej 18 roku życia. Hazard stwarza wysokie ryzyko straty finansowej. Nadmierna gra niesie za sobą potencjalne zagrożenie dla zdrowia.