Zapowiedź ATP: Genewa, Lyon, Roland Garros – Q (20-27.05.18)

Zapowiedź ATP: Genewa, Lyon, Roland Garros – Q (20-27.05.18)

Zapowiedź kolejnego tygodnia zmagań w ATP Tour (20-27.05.)
Turnieje ATP: Genewa, Lyon, Roland Garros (kwalifikacje)

W tym tygodniu na rozkładzie mamy dwa turnieje ATP Tour, lecz oba rangi 250. Jest to ostatnia prosta przed zakończeniem sezonu ziemnego, który zleciał bardzo szybko. Dlatego też te turnieje nie cieszą się dużym zainteresowaniem i zagra tylko kilka zawodników z szerszej czołówki. Ponadto oglądać możemy kwalifikacje do turnieju Roland Garros wśród Pań i Panów.

Genewa

Młody turniej, z trzyletnią historią na szczeblu tej rangi, ponieważ przez ponad dwie dekady był to turniej jedynie z serii challenger tour. Ponadto jest to turniej rozgrywany w największym i najstarszym ośrodku tenisowym w Szwajcarii. Ostatnie dwie edycje padły łupem gwiazdy gospodarzy czyli Stana Wawrinki, który pokonał Marina Cilicia oraz przed rokiem Mischę Zvereva (w tym roku Niemie zdążył się już pożegnać z turniejem w pierwszym dniu, więc straci sporą jak na niego ilość punktów). W tym sezonie najwyżej rozstawionym zawodnikiem jest Sam Querrey, który jednak jest w słabej formie w stosunku do tego okresu sprzed roku. Turniejową dwójką jest Fabio Fognini, który u siebie w Rzymie zaprezentował się całkiem nieźle, ale także obecny sezon ma dość przeciętny poza kilkoma znakomitymi meczami czy nawet setami. Numerem trzy jest faworyt gospodarzy czyli Stan Wawrinka, który będzie się starał obronić 250 pkt za zwycięstwo w turnieju, ale będzie o to bardzo ciężko nie mając rytmu meczowego, a jedynie ciężko trenując. Tym bardziej, że jest zawodnik prezentujący ofensywny styl, który nie wybacza błędów i jeśli Stan nie jest na 100% przygotowany to może sprezentować rywalom masę punktów z niewymuszonych błędów. Oprócz nich jak zawsze groźni będą Hiszpanie czyli Albert Ramos oraz David Ferrer, lecz obecny sezon jest dla nich co najmniej słaby. Podsumowując turniej obsadzony jest w niezłe nazwiska, lecz brakuje zawodników, którzy są w wysokiej formie, więc nie powinno nikogo zdziwić, jeśli w finale zobaczymy zawodników z zaplecza, którzy na cegle niekoniecznie uwielbiają grać.

Lyon

Turniej tej sami rangi co w Genewie czyli ATP 250, który w ubiegłym roku powrócił do kalendarza, ponieważ był w nim jedynie do 2009 roku, lecz wtedy był to całkiem inny turniej, ponieważ rozgrywany był w hali i to na kortach twardych. W ubiegłym roku zastąpił turniej w Nicei i można rzec, że to całkiem nowy turniej na tenisowej mapie Europy. Przed rokiem najlepszy był Jo-Wilfried Tsonga, który pauzuje już dłuższy czas przez kontuzję, a finalistą był Tomas Berdych, który w tym sezonie prezentuje się bardzo słabo i nawet nie zgłosił się do tej edycji.
Jednak obsada w mojej opinii jest dość dobra i na pewno lepsza od turnieju w Genewie. Turniejową jedynką jest Dominic Thiem czyli finalista z Madrytu, któremu w Rzymie odpadł w pierwszym spotkaniu z Fabio Fogninim, lecz porażka z takim graczem na pewno nie jest ujmą dla Austriaka. Numerem dwa jest serwismen z USA czyli John Isner, na którego zawsze trzeba uważać, ponieważ może spokojnie wyserwować mecz w tie-breakach lub nawet przełamać rywala w chwili słabości. John potrafi katować rywali forehandem, a od czasu do czasu nawet backhandem, więc nie można go porównywać chociażby do Ivo Karlovicia. Ostatnio dyspozycja Amerykanina nie była zbyt wysoka, ale u niego kluczowa będzie forma dnia. Cichym faworytem do zwycięstwa w turnieju na pewno będzie Hyeon Chung, który po bardzo dobrym początku roku na nawierzchni twardej szykował się na cegłę i to z wielkim apetytem. Jednak prawda jest taka, że mamy już końcówkę sezonu ziemnego, a sukcesów brak, ponieważ w ostatnim czasie Koreańczykowi doskwierają urazy. Turniejową czwórką będzie Jack Sock, lecz trudno ocenić, czego można się po nim spodziewać. Oprócz nich w turnieju będziemy mogli zobaczyć doświadczonego Gaela Monfilsa, który póki co zalicza słabiutki sezon oraz Joao Souse. Turniej zapowiada się bardzo ciekawie biorąc pod uwagę, że to jedynie przystawka przed Roland Garros.

Roland Garros (kwalifikacje)

Podczas gdy zawodnicy grają turnieje w Genewie oraz Lyonie, a jeszcze inni odpoczywają lub ewentualnie grają w challengerach to reszta stara się o spełnienie marzeń i przy okazji bardzo dobre pieniądze podczas kwalifikacji do turnieju głównego Roland Garros. Kwalifikacje ruszyły już w poniedziałek i składają się z trzech rund. Na starcie zobaczyliśmy już dwóch Polaków, lecz tylko Hubert Hurkacz awansował do drugiej rundy, a Kamil Majchrzak zasłużenie przegrał. Hubert pokonał mniej znanego Hugo Greniera i to bardzo łatwo w dwóch setach, natomiast Kamil przegrał w dwóch setach z Niko Serdarusiciem i przy okazji Chorwat wyrównał rachunki za porażkę z Polakiem w Ałmatach. Hurkacz w drugiej rundzie zagra z dość mocnym rywalem Yannickiem Hanfmannem. Najwyżej rozstawieni w kwalifikacjach są: Taro Daniel (ostatnio zwyżka formy), Ilya Ivashka (wyraźny progres na cegle w tym sezonie), Ruben Bemelmans (nie kojarzony z cegłą i zagra z pogromcą Majchrzaka w drugiej rundzie), Rogerio Dutra Da Silva, Denis Kudla, Martin Klizan czy Carlos Berlocq. Natomiast z turniejem pożegnali się już rozstawieni zawodnicy tj.: Menendez, Ofner, Monteiro, Young, Smyczek, Ramanathan, Bublik czy Maden. Na starcie mamy także kilku zawodników ze sporym doświadczeniem, tj. Jurgen Melzer, Bernard Tomic, Thanasi Kokkinakis, Thomaz Bellucci czy też wspomniany Carlos Berlocq. Najbardziej jestem ciekaw co w turnieju pokażą młodzi i perspektywiczni gracze, tj. Felix Auger-Alliasime czy też Casper Ruud i kilku innych. Z bukmacherskiego punktu widzenia odradzam obstawianie tych spotkań z racji tego, że nie każdy z tych zawodników poważnie podejdzie do tych kwalifikacji i będzie wolało przenieść się na inny turniej, a nawet zmienić już nawierzchnię i trenować na trawie, gdzie będą mieli większe szanse na dobry wynik. Oczywiście celowanie w wysokie kursy jest tutaj dobrym kierunkiem.

Challenger: Loughborough, Mestre

Admin

Fan ATP Tour oraz zawodnik amatorski/organizator rozgrywek
Close Menu