Zapowiedź ATP: Roland Garros (27.05.-10.06.18)

Zapowiedź ATP: Roland Garros (27.05.-10.06.18)

Zapowiedź turnieju wielkoszlemowego Roland Garros 2018 wśród mężczyzn (27.05.-10.06.18)

Już od niedzieli 27 czerwca rozpocznie się turniej główny drugiego Wielkiego Szlema w sezonie 2018 czyli Roland Garros. Turniej poprzedziły kwalifikacje, które trwały przez cały tydzień, a przebrnęli je następujący zawodnicy: Tomic, Ruud, Hurkacz, Pavlasek, Ymer E., Klizan, Bellucci, Kovalik, Giraldo, Munar, Dutra Da Silva, Andreozzi, Ivashka, Taberner, Gulbis oraz Kudla. W turnieju oczywiście nie zagra Roger Federer, który jednak nie wykluczył jeszcze gry w tym turnieju w przyszłości. W tym roku wycofała się też spora ilość graczy, a byli to: Chung, Raonic, Krajinovic, Murray, Rublev, Tsonga, Darcis oraz Stebe. Wymuszoną absencje zalicza Kicker, który został oskarżony o ustawianie meczów na szczeblu challenger series. W miejsce pauzujących, którzy wycofali się podczas trwania kwalifikacji do turnieju głównego przepustkę otrzymało kilka zawodników, którzy przegrali w ostatniej rundzie kwalifikacji. Tak zwanymi „lucky loserami” zostali: Bolelli, Zopp, Stakhovsky, Polansky, Otte i Bemelmans. Co ciekawe wszyscy rozstawieni przegrani w ostatniej rundzie kwalifikacji dostali się do drabinki głównej. Warto wspomnieć także o dzikich kartach, które otrzymali: Hemery, Rubin, De Minaur, Barrere, Janvier, Moutet, Mahut i Benchetrit. Ponadto z zamrożonego rankingu skorzystało czterech zawodników: Nishioka, Haider-Mauer, Duckworth oraz Andujar.
W turnieju wystąpi tylko jeden Polak czyli wspomniany Hubert Hurkacz, który zadebiutuje w turnieju wielkiego szlema za drugim podejściem. W kwalifikacjach pokonał Greniera, Hanfmanna i Trungellitiego, a w pierwszej rundzie zmierzy się z Sandgrenem, z którym nie jest bez szans. W pierwszej rundzie kwalifikacji poległ Kamil Majchrzak, a Jerzy Janowicz dalej pauzuje przez kontuzje kolana. Hubert ma także pewny start za tydzień w turnieju rangi challenger – Poznań Open na kortach Olimpii. Kamil Majchrzak także ma wystąpić, lecz póki co jest na liście oczekujących. Jeśli nie zmieści się to otrzyma dziką kartę od organizatorów.
Wśród zawodników głównej drabinki mamy tylko trzech zwycięzców tego turnieju, a mianowicie: Nadal, Djokovic oraz Wawrinka, lecz ci dwa ostatni wygrali ten turniej jedynie po razie. Każdy z nich jest na całkiem innym etapie tego sezonu. Rafa jak zwykle króluje w sezonie ziemnym i jest bitym faworytem do zwycięstwa w tym turnieju już po raz jedenasty. Djokovic dopiero wraca do dobrej formy po dłuższej absencji i widać już znaczny progres w jego grze, co pokazał chociażby w ostatnim pojedynku właśnie z Hiszpanem. Wawrinka z kolei dopiero wraca do gry, choć jego forma na pewno jest jeszcze odbiegająca od optymalnej, pomimo, że w Genewie prezentował się całkiem nieźle (czego nie wskazuje sam wynik). Dla Szwajcara na pewno jest to ważny turniej, ponieważ broni tutaj punktów za finał po fantastycznym ubiegłorocznym turnieju.
Rafael Nadal wygrywał turniej już dziesięć razy, ale zrobił to tylko w trzynastu startach. Z pozostałych zawodników oprócz wyżej wymienionej trójki w Roland Garros w półfinale byli tylko Thiem (2x), Monfils i Del Potro (x1). To tylko obrazuje jak wielka jest dominacja Hiszpana przez grubo ponad dekadę, a reszta zawodników stanowi jedynie dość blade tło.
Przejdę teraz do analizy drabinki głównych faworytów. Nadal ma w swojej ćwiartce Andersona, Schwartzmana, Coricia czy Cuevasa, więc graczy wymagających na cegle i na pewno nie trafił najłatwiej jak tylko mógł. Jednak z każdym powinien dość pewnie wygrać, choć nie wykluczam, że przytrafi mu się wpadka w postaci straty seta, z którymś z nich.
Alexander Zverev ma stosunkowo prostą drabinkę i możliwe, że poważnego rywala będzie miał dopiero w ćwierćfinale, gdzie może spotkać się z Thiemem lub Nishikorim. W 4 rundzie ewentualnym rywalem może być Wawrinka, choć jego forma raczej nie powinna mu pozwolić zajść aż do tej rundy, a na pewno nie pokonać Niemca. Alexander nie osiągnął jeszcze sukcesu w turniejach wielkiego szlema, a teraz jest na pewno odpowiedni do tego moment, ponieważ ostatnio jest w znakomitej formie wygrywając dwa turnieje: Masters w Madrycie i ATP 250 w Monachium oraz osiągając finał Mastersa w Rzymie, gdzie przegrał po świetnym boju z Nadalem. Zverev pokazał, że wraca do świetnej formy, a do tego jest znakomicie przygotowany fizycznie.
Marin Cilic nie ma najprostszej drabinki, ponieważ w swojej ćwiartce ma Del Potro, Fogniniego, Isnera oraz Edmunda, choć pierwsze rundy wydają się dość proste, ponieważ zmierzy się z Duckworthem, który przyjedzie raczej tylko po wpisowe korzystając z zamrożonego rankingu, a w drugiej rundzie zagra z kimś z pary Hurkacz vs Sandgren. Z kolei Del Potro nie ma najgorszej drabinki, ponieważ na jego drodze stanąć może rodak Leonardo Mayer, który co prawda jest trudnym rywalem, ale raczej to Potro będzie faworytem tego starcia, następnie może trafić na Ramosa, Isnera i w ćwierćfinale na Cilicia lub ewentualnie Fogniniego.
Warto wspomnieć o Dominicu Thiemie, który jest także wymieniany w gronie faworytów i jest prawdopodobnie drugą siłą na cegle i w tym turnieju będzie bronić punktów za półfinał. W drugiej rundzie będzie miał prawdopodobnie ciężkiego rywala, a mianowicie Tsitsipasa, z którym przegrał gładko w Barcelonie, więc będzie to dobra okazja do rewanżu, a w czwartej rundzie możliwe, że czekać będzie Kei Nishikori.
Kto oprócz nich może namieszać? Na pewno swoje kilka groszy wtrąci Grigor Dimitrov, choć cegła nie jest jego ulubioną nawierzchnią i Roland Garros nie jest jego imprezą docelową. Na pewno liczyć się będzie Novak Djokovic, którego forma zwyżkuje i może zajść ponownie bardzo daleko. W dobrej dyspozycji jest także Kei Nishikori, który lubi grać na cegle i pokazał w Monte Carlo, że stać go na znakomite mecze i wyniki. Możliwe, że znów z formą odpali Borna Coric, który grał świetnie na hardzie, lecz na cegle dalej jest niespełniony. Warto wymienić Diego Schwartzmana, który w formie jest bardzo trudny do pokonania i na pewno też gra poniżej oczekiwań w tym sezonie. Oczywiście obowiązkowo trzeba też wymienić Davida Goffina, który co prawda w szlemie sukcesów nie posiada, ale jego umiejętności techniczne to na pewno czołówka. Jeśli ktoś ma zagrozić Nadalowi to właśnie Goffin, Sascha Zverev, Thiem i Djokovic pod warunkiem, że każdy z nich zagra swój najlepszy tenis lub drugim scenariuszem jest jakiś uraz Rafy, który mógłby go wyeliminować tak jak to było na Australian Open 2018. Podsumowując, będzie bardzo ciężko pokonać Rafaela Nadala, a jedynie zagrozić mu mogą wymienieni wyżej rywale w najwyższej formie lub on sam czyli jakiś uraz.

Szybkość nawierzchni:

Kursy bukmacherów:

Warto zwrócić uwagę na dość wysoki kurs na obecność Goffina w najlepszej szesnastce turnieju @2,0 czy też Alexandra Zvereva w TOP 8 @1,6.

Statystyki, historia, podstawowe informacje o Roland Garros w zakładce TURNIEJE ATP -> www.tenisbydawid.pl/french_open/

Challenger: Vicenza (pierwszy tydzień), Poznań, Prostejov, Surbiton, Shymkent (drugi tydzień)

Do dyskusji na temat turniejów oraz typów zapraszam oczywiście poniżej w komentarzach oraz w naszej grupie na portalu facebook: https://www.facebook.com/groups/979391308772745/

Admin

Fan ATP Tour oraz zawodnik amatorski/organizator rozgrywek
Close Menu