Zapraszamy na analizę każdego spotkania I rundy męskiej drabinki Wimbledonu 2026 autorstwa Administratora Dawida Wiktorskiego. Informacje mogą okazać się przydatne w typowaniu!
Osoby, które skorzystają z oferty powitalnej Superbet z kodem TBD u dołu strony otrzymają darmowy dostęp do kanału z codziennymi typami czyli na cały Wimbledon i dłużej! Zapraszamy do kontaktu!
PONIEDZIAŁEK
Gill 🇬🇧 vs. Jodar 🇪🇸
Wimbledon rozpoczynamy od spotkania z gospodarzem, który debiutuje w głównej drabince z rewelacją tego sezonu. Bardzo mocnym faworytem bukmacherów jest Hiszpan, ale zastanawiam się czy na pewno słusznie. Kilka tygodni temu miał problem z mięśniami brzucha, a od Roland Garros nie rozegrał żadnego spotkania. Żeby tego było mało, w karierze seniorskiej nie rozegrał żadnego meczu na trawie, a zaledwie cztery jako junior. Z kolei Gill zna korty trawiaste bardzo dobrze i próbował swoich sił w kwalifikacjach do Wimbledonu już kilkukrotnie. W ostatnich tygodniach zaliczył też sporo spotkań, bo aż siedem na poziomie ATP Challenger i ATP Tour, choć wygrał zaledwie dwa. Brytyjczyk na pewno nie ma porównywalnego potencjału do Hiszpana, który dysponuje znakomitymi narzędziami, a jego ofensywny styl gry ma prawo się sprawdzić na trawie, to jednak brakuje mu doświadczenia jak i ogrania, więc nie mam zamiaru proponować gry w jego kierunku. Praktycznie nic nie zachęca, bo kurs także jest marny, a problemy nie mogą zdziwić. Warto obserwować Jodara w kontekście kolejnych rund.
Kovacevic 🇺🇸 vs. Van De Zandschulp 🇳🇱
Spotkanie, w którym faworytem bukmacherów jest Holender, ale jest to tego typu mecz, który może pójść w każdym kierunku. Botic to zawodnik, którego stać na spektakularne wyniki, choć raczej od święta, ale też potrafi przejść totalnie obok meczu, a jego mowa ciała zazwyczaj jest totalnie nijaka. Trzeba mu jednak oddać, że pomimo tylko jednego zwycięstwa na trawie w tym roku to w każdym meczu pokazał się z dobrej strony i powalczył zarówno z Griekspoorem jak i Paulem. Kovacevic wypadł znacznie gorzej, choć ma czym postraszyć, bo jego serwis na trawie ma prawo robić wrażenie. Nigdy jednak nie wygrał meczu na Wimbledonie, a z kolei Zandschulp jeszcze nigdy nie przegrał w pierwszej rundzie. W teorii wszystko składa się w jedną całość, ale to jest tenis i takie statystyki często służą tylko jako ciekawostka. Panowie spotkali się całkiem niedawno w Rzymie czyli na kortach ziemnych i rozegrali mecz na pełnym dystansie setów. Dziś jakbym miał cokolwiek wybrać na ten mecz to pewnie byłyby to także sety, bo nie mam odwagi, ani porządnych argumentów, by postawić na zwycięstwo jednego, bądź drugiego.
Basing 🇬🇧 vs. Mochizuki 🇯🇵
Brytyjczyk to zawodnik z przeszłością akademicką, który jest jedną z rewelacji zakończonych przed paroma dniami kwalifikacji. Raczej nikt nie stawiał na jego awans, ale w pełni wykorzystał niedyspozycję rywali i spełnił marzenia. W pierwszej rundzie był o krok od porażki z Maestrellim, który przez wiatr nie poradził sobie z serwisem, później odwrócił losy seta z Gentzschem, który wcześniej wyglądał bardzo dobrze, a na koniec w pięciu setach ograł Bertolę, który także miał za sobą świetny czas. W żadnym meczu nie był faworytem i dziś także nie jest. Szczerze mówiąc, jego gra nie zrobiła na mnie wrażenia, ale muszę go pochwalić za wolę walki i pomimo żadnego doświadczenia pokonał zawodników bardzo mocno ogranych w challengerach. Nie wiem co wymyśli na Japończyka, ale na pewno nie można go zlekceważyć. Mochizuki to zawodnik, który może nie ma wielkich predyspozycji do skutecznej gry na trawie, bo jego serwis nie robi wrażenia, ale jest za to uzdolniony pod kątem technicznym, a to w połączeniu ze sprytem/mądrością może robić wynik. Nie ma przypadku w tym, że już trzy razy przeszedł kwalifikacje do Wimbledonu, choć teraz na niego nie stawiałem, bo miał wyjątkowo słaby okres. Kwalifikacje także nie były dla niego proste, ale zdał egzamin. Jeśli miałbym wybrać tu zwycięzcę to postawiłbym na Japończyka, choć widać, że bukmacherzy podchodzą do tego meczu z dystansem i dają uchyloną furtkę gospodarzowi. Linia na asy tutaj jest dość niska, więc też można je przemyśleć (pytanie czy wyjdą poza trzy sety).
Nava 🇺🇸 vs. Buse 🇵🇪
Spotkanie pomiędzy zawodnikami, którzy nieszczególnie lubią się z trawą, a na pewno nie mają na niej dużego doświadczenia. Amerykanin ma co prawda rozegranych kilkanaście spotkań, lecz bez sukcesów i jeszcze nigdy nie przeszedł kwalifikacji do Wimbledonu. Buse z kolei dopiero teraz uczy się trawy, bo przed rokiem rozegrał tylko jedno spotkanie. W tym sezonie zaliczył dwa mecze w Londynie i dwa na Majorce, z czego dwa solidne, a dwa słabe. Ciężko ocenić na ten moment jego potencjał, bo na pewno może pomóc sobie serwisem, ale może mu brakować ogrania w akcjach z głębi kortu. Nava zresztą podobnie, bo potrafi serwować na wysokim poziomie, ale trudno stwierdzić jak będzie wyglądać z głębi, bo w tym roku zagrał tylko raz i przegrał ze Stewartem, który parę dni później zaliczył fatalny występ z Tirante. Bukmacherzy w roli faworyta widzą Peruwiańczyka, ale nie widzę za bardzo powodu, by mu zaufać. Obaj na ten moment nie mają za wiele do zaoferowania na trawie, a ogranie Tsitsipasa nie robi na mnie wrażenia. Zresztą mecz był dość słaby, zresztą jak sam Grek na tej nawierzchni. Dla obu to duża szansa na życiowy sukces w tych warunkach, a w II rundzie czekać będzie Brooksby lub Vukic, więc tym bardziej warto dać z siebie wszystko. Trudno o mądry zakład na takowy mecz, ale być może asy będą takim kierunkiem (linia 20,5 do przemyślenia przy dłuższym meczu).
Rublev 🏳️ vs. Safiullin 🏳️
Spotkanie rodaków, w którym faworytem bukmacherów jest Rublev, choć na czas pisania kursy na niego zaczęły wzrastać. Nie może to specjalnie dziwić, gdyż jego dyspozycja jest wątpliwa i na trawie zagrał jeden oficjalny mecz. Przegrał bardzo gładko z Hurkaczem w szybkim Halle, a przecież Polak mało co wygrywa, już nie mówiąc o tak przekonujących triumfach. Andrey fatalnie serwował i praktycznie nie pokazał nic. Ostatnio dołożył dwa występy w turnieju pokazowym, ale tam wypadł niewiele lepiej, ponieważ stracił seta z Shevchenką i przegrał z Kokkinakisem. W dodatku presja na nim będzie dość spora, ponieważ broni punktów za IV rundę, a jak pamiętamy przed rokiem akurat wypadł świetnie w tym okresie i urwał seta nawet Alcarazowi. Teraz nie spodziewam się powtórki i ciężko, by ktokolwiek wystraszył się Andreya, który gra tenis dość przewidywalny, oparty na sile fizycznej. Safiullin ma tu prawo powalczyć, o co najmniej seta. Przeszedł w dobrym stylu kwalifikacje, choć w finale był o jedną piłkę od porażki, a warto przypomnieć, że trzy lata temu dotarł do ćwierćfinału Wimbledonu. Roman skutecznie odbudowuje się po przerwie spowodowanej kontuzją i w niedługim czasie może być znów bardzo groźny. Spotkanie z potencjałem overowym, choć starcia rodaków zazwyczaj rządzą się własnymi prawami i szczególnie ciężko je skutecznie typować. Ze specjałów warto zajrzeć w asy, bo bukmacherzy typują, że Safiullin zrobi ich mniej, do czego nie jestem w ogóle przekonany, przy obecnej dyspozycji Rubleva (szczególnie, że lubi dość sporo wpuścić).
Shapovalov 🇨🇦 vs. Carreno-Busta 🇪🇸
Spotkanie, które na papierze wygląda co najmniej ciekawie, ale niekoniecznie musi stać na wysokim poziomie. Mamy bardzo niski kurs na Kanadyjczyka i wynika to z kilku powodów. Hiszpan nie grał od Roland Garros, które miał zresztą fantastyczne, ale kończył je z kontuzją barku, który dokuczał mu już wcześniej. Od tamtego czasu nie grał, więc totalnie nie wiemy w jakiej jest dyspozycji. Kolejnym aspektem jest historia, ponieważ Pablo nigdy nie wygrał meczu na Wimbledonie, na którym występuje już od 2014 roku, co brzmi wręcz absurdalnie. Na Wimbledon wraca po czterech latach przerwy, więc tym bardziej ciężko spodziewać się przełamania. Oczywiście Shapovalov nie jest rywalem, którego szczególnie należy się bać i potrafi sam ze sobą przegrać mecz, ale jego doświadczenia i osiągnięcia w tych warunkach są wiele większe. Grał już w półfinale Wimbledonu przed pięcioma laty, ale też trzy razy odpadał już w pierwszej rundzie, jak przed rokiem i to z Navone czyli zawodnikiem także bez wyników na trawie, więc to swego rodzaju ostrzeżenie przed tym meczem. Denisa widzieliśmy ostatnio na trawnikach w Holandii i Londynie. Najpierw kilkukrotnie mógł domknąć mecz z Ciliciem i finalnie go przegrał, a później ograł po długiej batalii Jones’a i przegrał bardzo gładko z De Minaurem. Krótko mówiąc forma wątpliwa, z naciskiem na nieregularność. Kurs jest niski, ale nie z tych śmiesznie niskich, bo bukmacherzy wiedzą, że Shapovalova stać na spektakularne porażki. Można ewentualnie rozpatrzyć podwójne błędy faworyta, ale linia ustawiona jest wysoko, a nie mamy gwarancji długiego spotkania.
Svrcina 🇨🇿 vs. Tien 🇺🇸
Spotkanie zawodników, których styl raczej pasuje do kortów znacznie wolniejszych, lecz Amerykanin jest na tyle utalentowany i wszechstronny, że stać go na świetną grę w zasadzie wszędzie. Dlatego jest wyraźnym faworytem tego meczu. Co ważniejsze jednak zaliczył dobre przetarcie w Halle, gdzie walczył jak równo z Auger-Aliassime’em, a ostatnio dołożył dwa mecze pokazowe. Poprzedni rok miał bardziej intensywny, jeśli chodzi o trawę, więc krótko mówiąc nabył już troszkę doświadczenia. Svrcina praktycznie nie występuje w tych warunkach, bo zwyczajnie nie ma ku temu okazji, a teraz gra na Wimbledonie dzięki rankingowi, który został wypracowany na innych nawierzchniach. Co ciekawe jego obecny ranking już nie pozwoliłby mu na udział w tych zawodach. Przed Wimbledonem widzieliśmy go w Poznaniu w ramach challengera na mączce, więc wyjdzie na ten mecz praktycznie bez ogrania i ciężko stwierdzić czym miałby zaskoczyć Tiena, który będzie mieć na wszystko odpowiedź. Learner jest graczem wiele bardziej kompletnym i jego porażka byłaby tu wręcz sensacyjna. Szkoda, że kursy są tak niskie i bukmacherzy są raczej podobnego zdania.
Trungelliti 🇦🇷 vs. Damm 🇺🇸
Spotkanie zawodników, którzy rankingowo oscylują wokół TOP 100. Argentyńczykowi udało się zadebiutować w tym gronie dopiero w tym sezonie czyli pod koniec kariery. Amerykanin z kolei niebawem powinien zadomowić się w setce już na stałe. To gracz z potencjałem do świetnej gry na nawierzchniach szybkich czy też halowych, dzięki potężnemu serwisowi, ale cały czas musi doskonalić się w grze z głębi kortu. To jest w zasadzie jego główna wada, bo braki w wymianach musi nadrabiać serwisem, a na tak długim dystansie wymaga to świetnej koncentracji. Marco będzie tylko czekać na jakiekolwiek załamanie na podaniu i zapraszać Martina do wymian. Damm w tym roku rozegrał aż kilkanaście spotkań na trawie, w większości dobre, ale pamiętajmy, że to jego debiut w tym turnieju. Trungelliti swoich sił na Wimbledonie próbuje już od 2011 roku, więc jest weteranem, lecz kwalifikacje przeszedł tylko raz, pięć lat temu. W tym roku rozegrał trzy spotkania na tej nawierzchni i w żadnym nie wypadł źle. Ograł Gilla, przegrał z Husseyem i Pinnington Jones’em czyli samymi Brytyjczykami. Ciężko stwierdzić na co stać Argentyńczyka, bo jego spotkania ostatnio są bardzo nierówne i pełne zwrotów akcji, ale będzie musiał polegać na błędach rywala. Wydaje się, że kursy są dobrze wystawione, dość wyraźnie faworyzując Amerykanina, lecz powiem tak, nie lubię grać na serwismenów na szlemach. Rzadko kiedy trzymają równy poziom i może to nie wyjdzie akurat w tym meczu, ale w kolejnych rundach już możliwe, że tak.
Fucsovics 🇭🇺 vs. van Assche 🇫🇷
Mecz, który raczej nie zbierze zbyt wielu fanów przed ekranami i nie ma co się dziwić. Jeden jak i drugi obecnie znajdują się w cieniu, lecz z ich dwojga znacznie więcej do powiedzenia historycznie miał Węgier. Kilka lat temu zaliczył nawet ćwierćfinał Wimbledonu, a przed rokiem osiągnął III rundę, więc ma czego bronić. Z drugiej strony ostatnie tygodnie miał słabe i pokonał tylko Hurkacza, którego nawet nie przełamał. Praktycznie nie istniał zarówno w starciu z Auger-Aliassime’em i Nakashimą, popełniając sporo niewymuszonych błędów. Na swoje szczęście trafił na Francuza, który nigdy nie przebrnął I rundy, a nawet nie przeszedł kwalifikacji (raz wszedł jako LL). Van Assche ostatnio nawet nie grał na trawie, ale to wygrał turniej rangi ATP Challenger na mączce, więc możliwe, że wraca do formy. Luca kilka lat temu zapowiadał się na świetnego gracza, lecz totalnie przepadł, na co wpływ miały także kontuzje. Kursy na Fucsovicsa na moment pisania wzrastają i patrząc na powyższe to chyba nie może dziwić. Nawet jeśli uda mu się przejść Francuza to raczej wiele więcej nie zdziała.
Vukic 🇦🇺 vs. Brooksby 🇺🇸
Zawodnicy spotkali się przed tygodniem w ramach turnieju w Eastbourne i wyraźnie lepszy okazał się Amerykanin, lecz nie można powiedzieć, że którykolwiek z nich jest w wysokiej formie. Obaj regularnie zawodzą, choć na plus dla Australijczyka, że zaliczył dobre kwalifikacje w/w turnieju. Obaj też nie mają bogatej historii na Wimbledonie, ale warto zaznaczyć, że zawsze przechodzi pierwszą rundę, więc kogoś seria musi się zakończyć. Bardzo często dość szybkie rewanże kończą się dość odmiennymi wynikami i raczej nie mają tych samych scenariuszy, ale trudno mi zaufać Vukiciowi. Z drugiej strony dyspozycja obu jest na tyle wątpliwa, że nic nie powinno dziwić. Jensona jednak zdecydowanie bardziej doceniam za jakość z głębi kortu i potrafi być bardzo cierpliwy, lecz Aleksandar lepiej serwuje, a przecież to jest kluczem na trawie. Bardzo trudno tu o mądry kierunek, a moją pierwszą myślą było zwycięstwo Amerykanina, ale to raczej nic wartościowego i raczej rzadko polecam grę pod wyraźnych faworytów.
DOŁĄCZ DO KANAŁU PATRONÓW I CZYTAJ WIĘCEJ ANALIZ
Muller 🇫🇷 vs. Paul 🇺🇸
Francuz ostatni mecz w drabince głównej turnieju ATP Tour wygrał na początku kwietnia. Od dłuższego czasu męczą go kontuzje, a tym razem padło na łydkę. Jego ostatnim turniejem było Roland Garros, kiedy to kreczował w pierwszej rundzie przeciwko Tsitsipasowi. Na trawie nigdy nie był wybitnym zawodnikiem i tylko dwa razy przeszedł pierwszą rundę Wimbledonu. Jego notowania przed tym mecze są niskie, co nie może dziwić, tym bardziej, że Paul na trawie radzi sobie co najmniej dobrze. W Londynie doszedł do finału i był o włos od tytułu, a ostatnio przegrał w trzech setach z Djokoviciem w ramach pokazówki. Tommy przed rokiem zawiódł i odpadł już w II rundzie z Ofnerem, ale dwa lata temu osiągnął ćwierćfinał i na pewno chciałby co najmniej wyrównać ten wynik. Ciężko znaleźć argumenty na korzyść Mullera i kto wie czy w ogóle przystąpi do tego meczu.
Tarvet 🇬🇧 vs. Rinderknech 🇫🇷
Brytyjczyk to zawodnik z przeszłością akademicką, który już przed rokiem był rewelacją kwalifikacji. W swoim debiucie przeszedł je, a w tym roku to powtórzył, co już nie było rzecz jasna tak wielkim zdziwieniem. Oliver pokazał swój duży potencjał na trawie i już rok temu potrafił walczył z Alcarazem w II rundzie tych zawodów. Dlatego teraz jest doceniany przez bukmacherów i jest tylko delikatnym underdogiem w starciu z Rinderknechem. Francuza widzieliśmy tylko w dwóch meczach na trawie i przegrał zarówno z Mannarino jak i Medjedoviciem, ale trzeba przyznać, że byli to bardzo wymagający rywale. Rok temu dotarł do III rundy, co bardzo dobrze pamiętamy, bo wyraźnie przegrał z Majchrzakiem. Wcześniej jednak zaliczył fantastyczne pięć setów ze Zverevem i Garinem, co go kosztowało sporo sił. Na trawie ma duże narzędzia i może zagrozić każdemu, o ile jest świeży i rzecz jasna dobrze działa serwis. Mecz z delikatnym wskazaniem na tego bardziej doświadczonego, ale patrząc na to jak Brytyjczyk wypadł w kwalifikacjach to nie można go zlekceważyć i w wymianach będzie groźny. Potencjał na over gemowy/setowy, a przy dłuższym meczu także asy.
Norrie 🇬🇧 vs. Zheng 🇺🇸
Amerykanin znów przeszedł wielkoszlemowe kwalifikacje, choć nie był do tego głównym kandydatem. Potwierdził wysoki potencjał i można liczyć, że pokaże nieco lepszy tenis niż na Roland Garros, bo w pierwszej rundzie został dość boleśnie zweryfikowany. W turnieju kwalifikacyjnym stracił tylko jednego seta, a teraz trafia na bardzo doświadczonego gospodarza, który jednak miał ostatnio swoje problemy. Norrie ostatni mecz wygrał w kwietniu, a na trawie widzieliśmy go tylko raz w Londynie, gdzie przegrał 0-2 z Davidovichem Fokiną. Ostatnio grał także w turnieju pokazowym, ale był wyraźnie gorszy od Sinnera i Lehecki. Na pewno na jego korzyść działa historia i co za tym idzie doświadczenie. Cztery lata temu osiągnął półfinał, a przed rokiem ćwierćfinał. Jednak nigdy nie podchodził do turnieju tak słabo przygotowany i w ostatnim czasie dokuczał mu uraz żebra. Po Roland Garros głównie odpoczywał i wrócił dopiero do Queen’s Club. Czy wiele większe doświadczenie wystarczy na utalentowanego żółtodzioba? Możliwe, ale nie spodziewam się łatwego przejazdu i liczę, że Amerykanin zagra na miarę swoich możliwości. Potencjał na over setowy/gemowy. Kursy już w zasadzie sugerują problemy, bo normalnie byłyby bardziej rozbieżne.
Borges 🇵🇹 vs. Boyer 🇺🇸
Amerykanin zadebiutuje w głównej drabince Wimbledonu po przejściu kwalifikacji w wielkim stylu. Może nie miał najtrudniejszej sekcji, ale dość przekonująca wygrana nad Llamasem Ruizem robi wrażenie, a jeszcze większe wrażenie zrobił jego serwis, szczególnie w drugiej i trzeciej rundzie. Jeśli dalej będzie podawać na tak wysokim poziomie i bronić tak wielu break pointów to jest szansa, że zagrozi Portugalczykowi. Borges broni punktów za trzecią rundę, ale dopiero przed rokiem wygrał swój pierwszy mecz na Wimbledonie. Jego styl pasuje do trawy, bo lubi uderzać płasko i ciężko jest się przebić przez jego defensywę. Jednak ostatni jego mecz na Majorce był wręcz fatalny i został zmiażdżony przez Quinna. Wcześniej jednak bez straty seta potrafił ograć Mannarino, Struffa i Darderiego czyli graczy groźnych w tych warunkach. Dlatego też ciężko ocenić jednoznacznie ubiegły tydzień w jego wykonaniu. Ciężko mieć większe oczekiwania, co do Boyera, który na trawie rozegrał bardzo mało spotkań i raczej kojarzony jest z innymi nawierzchniami. Kursy na Portugalczyka delikatnie wzrastają, lecz dalej jest wyraźnym faworytem. Kusi pójść w seta Boyera, ale byłoby to dość życzeniowe. Ewentualnie asy Amerykanina, ponieważ Portugalczyk lubi dość sporo ich przepuszczać.
Gaston 🇫🇷 vs. Tsitsipas 🇬🇷
Grek tylko dwukrotnie zagrał w IV rundzie Wimbledonu, lecz obecnie ta faza jest raczej tylko w sferze jego marzeń. Tsitsipas z czołowego gracza świata stał się zawodnikiem bardzo przeciętnym, który obecnie walczy o pozostanie w TOP 100, a trawa od zawsze była jego najsłabszą nawierzchnią. Widzieliśmy go ostatnio na Majorce, gdzie przegrał w słabym stylu z Buse czyli zawodnikiem bez ogrania na trawie, a tuż przed szlemem dołożył wygraną z Prizmicem, w ramach pokazówki (Chorwat także ma znikome doświadczenie). Gaston to na pewno zawodnik niewygodny dla wielu, bardzo dokuczliwy, lecz bez konkretnych argumentów ofensywnych, co powinno Grekowi pasować, bo będzie mógł narzucić swój styl gry, oparty na serwisie. Francuz drugi raz w karierze przebrnął kwalifikacje do Wimbledonu i wykorzystał bardzo wygodną sekcję, w której miał głównie zwolenników mączki. Porażka Stefanosa byłaby kolejną kompromitacją, ale ciężko mieć co do niego jakieś większe wymagania, jeśli chodzi o trawę. Jeśli wyjdzie na ten mecz bez większych oczekiwań to być może da mu to należy skutek i zrobi wynik ponad stan. W II rundzie czekać będzie raczej Djokovic, więc będzie mógł wyjść na mecz z wolną głową. Mecz raczej niewdzięczny do stawiania, bo można w łatwy sposób się skompromitować.
Kwon 🇰🇷 vs. Landaluce 🇪🇸
Koreańczyk to zawodnik trochę zapomniany, który miał potencjał na duże granie, lecz przeszkodziły mu kontuzje, ale też poniekąd służba dla kraju. Drugi raz w karierze przeszedł kwalifikacje do Wimbledonu i to w bardzo dobrym stylu. Na pewno ma wiele większe doświadczenie na tej nawierzchni od Hiszpana, lecz ten poczynił dość duży postęp i to trzeba mu oddać. Już przed rokiem był bliski przejścia kwalifikacji i zaliczył całkiem dobrą kampanię na trawie, a w tym roku zaliczył na tyle duży progres, że nie musiał się kwalifikować. Praktycznie nie ma już spotkań, które oddawałby w łatwy sposób i trochę dojrzał. Wcześniej kojarzyłem go jako gracza, który ma duży potencjał, ale nie dojeżdża pod względem mentalnym. Ten sezon go trochę zmienił. W starciu z Azjatą jest faworytem, lecz kursy na Kwona spadają i ciekaw jestem czy będzie go stać na coś więcej. Ja raczej ten mecz rozpatrywałbym jednak w kontekście overowym, o ile w ogóle. Patrząc na to jak gra ostatnio Martin trochę bardziej zacząłem mu ufać, ale prawdziwy test to zawsze wielki szlem. Na Koreańczyku raczej nie będzie większej presji, więc być może doświadczenie zaprocentuje. Trudno tu o mocniejsze deklaracje.
Medjedovic 🇷🇸 vs. Ofner 🇦🇹
Wimbledon nie jest póki co szczęśliwym turniejem dla Serba, ponieważ cały czas czeka na pierwsze zwycięstwo w drabince głównej (raz przeszedł kwalifikacje). Nie wylosował może szczęśliwie, ale na pewno mógł wiele gorzej. Ofner jest zawodnikiem bardzo doświadczonym, który już w swoim debiucie potrafił przejść kwalifikacje i zatrzymać się dopiero na III rundzie w 2017 roku. Przed rokiem także zaskoczył i też skończył na III rundzie po drodze ogrywając między innymi Paula. Dlatego trzeba się z nim liczyć, pomimo tego, że ostatnio w ogóle nie grał na trawie i w tym czasie osiągnął finał challengera w Parmie. Austriak postawił na odbudowę rankingu, kosztem przygotowań do szlema na trawie. Medjedovic na pewno ma wyższy potencjał na tej nawierzchni, bo bazuje na serwisie, a jego technika użytkowa stoi na wysokim poziomie, ale zazwyczaj traci pod względem fizycznym czyli dopadają go urazy lub brakuje mu sił. W krótkiej formule jest niezwykle groźny, o czym przekonał się Rinderknech czy choćby Humbert, z którym jakimś cudem nie domknął meczu z kilku piłek meczowych pod rząd. Jednak im dłuższa formuła tym ciężej, więc nie jestem w stanie obdarzyć go pełnym zaufaniem i szkoda, że Sebastian nie zagrał ani razu na trawie, bo zapewne zaufałbym mu i poszedł w co najmniej jednego seta na jego korzyść. Co ciekawe będzie to rewanż za I rundę Wimbledonu 2025, ponieważ wtedy Medjedovic kreczował po upadku. Mecz ze wskazaniem na Serba, ale niekoniecznie łatwy, szczególnie w dalszej fazie meczu.
Hurkacz 🇵🇱 vs. Ruud 🇳🇴
Spotkanie, które polskich kibiców interesuje chyba najbardziej. Z jednej strony Hurkacz, który już dawno nie zaliczył tak słabych przygotowań do Wimbledonu, a z drugiej Ruud, który zazwyczaj nie uznawał trawy i na tej nawierzchni preferuje głównie grę w golfa. Norweg wyjdzie na ten mecz bez większych oczekiwań, ale też doświadczenia, bo w swoim bilansie ma wyjątkowo mało spotkań. Hubert w zasadzie nie mógł wylosować lepiej, ponieważ wśród graczy rozstawionych to najsłabsze ogniwo, a przecież przy okazji może przejąć jego „numerek” i liczyć na nieco łatwiejszą drabinkę. Ciężko być jednak optymistą patrząc na grę Polaka, który poza serwisem nie oferuje zbyt wiele i ciężko doszukać się skutecznych schematów. Wrocławianin klasycznie nie istnieje na returnie i jego uderzenia znów są zbyt pasywne. Mam wrażenie, że nie może się tego wyzbyć i w zasadzie po United Cup oglądamy bardzo podobny obraz. W teorii trawa powinna mu pasować, ale nie zawiódł jedynie z Rublevem, który przegrał sam ze sobą. Kiedy Hurkacz osiągał pamiętny półfinał Wimbledonu, wtedy także miał słaby okres przygotowawczy, więc może historia zatoczy koło, choć nie mam żadnych oczekiwań. Ruuda po Roland Garros widzieliśmy tylko parę dni temu w ramach pokazówki z Sheltonem i to na tyle. Presja będzie ciążyć na Polaku, który walczy przy okazji o pozostanie w TOP 100, a ewentualna porażka byłaby kompromitacją. Na chwilę obecną wolę unikać zakładów w kierunku naszego rodaka, choć po cichu liczę, że przejdzie dalej. Najbliżej mi do wszelkich overów, ponieważ ewentualna strata seta raczej mocno nie zdziwi, a dłuższe sety mogą mieć miejsce, patrząc jak returnuje Hubert. Na tenisbydawid.pl znajdziecie zapowiedź tego meczu od Huberta Rybaka, który wybrał bardzo odważny kierunek, ale mi bliżej jednak do gemów nawet samego Polaka.
Ugo Carabelli 🇦🇷 vs. Merida Aguilar 🇪🇸
Kursy bardzo wyrównane i nie ma co się dziwić, bo mamy dwóch zawodników bez zwycięstwa na Wimbledonie. Argentyńczyk próbował swoich sił już kilkukrotnie, lecz bez powodzenia, a w tym sezonie zaliczył tylko przetarcie w ramach pokazówki. Wcześniej wycofał się z Eastbourne z powodu urazu ramienia. Hiszpan z kolei to totalny debiutant, który wystarczający ranking zbudował dopiero w tym roku, więc zostanie rzucony na głęboką wodę. Rozegrał jeden mecz w ramach zawodów w Queen’s Club, ale został w nim boleśnie zweryfikowany przez Damma. Pod względem doświadczenia przewagę będzie mieć Ugo Carabelli, ale z racji, że ostatnio narzekał na ból ramienia nie można mieć pewności czy problem nie wróci i przed szansą na sukces stanie reprezentant Hiszpanii. Spotkanie, którego raczej lepiej nie ruszać i będzie stać na niskim poziomie. Takowe losowanie dla obu jest nagrodą, pytanie który na tym skorzysta.
Sinner 🇮🇹 vs. Kecmanovic 🇷🇸
Lidera rankingu nie widzieliśmy od pamiętnej porażki z Juanem Manuelem Cerundolo na Roland Garros, kiedy to już prawie zamykał mecz, aż stracił siły i przez resztę meczu w zasadzie snuł się po korcie. Włoch jednak tematu nie zlekceważył i przeszedł serię badań w różnych klinikach, by znaleźć źródło problemu i go wyeliminować (już podczas Australian Open miał podobne objawy w czasie upałów). W efekcie rozegrał tylko jeden mecz na trawie i to w ramach pokazówki, wygrywając pewnie z Norrie’em. W teorii z Kecmanoviciem też nie powinien mieć problemów, choć na początku turnieju może mu trochę brakować rytmu. Serb nie jest jednak typowym zawodnikiem kortów trawiastych i jeśli Włoch ma mieć jakieś problemy, to głównie z powodów takich jak ostatnio czyli fizycznych. Na szczęście od poniedziałku na Wimbledonie nie będzie już ekstremalnych temperatur, co będzie korzystne dla niego. Serb ma za sobą trudny turniej na Majorce, w którym wypadł dość przeciętnie, więc trudno się spodziewać, że będzie bardzo dużym zagrożeniem, choć trzeba podkreślić, że już trzy razy grał w trzeciej rundzie. Sinner z kolei będzie bronić tytułu i przy nieobecności Alcaraza jest głównym faworytem.
Quinn 🇺🇸 vs. Darderi 🇮🇹
Faworytem bukmacherów w tym starciu jest Amerykanin, który w sobotę przegrał mecz finałowy na Majorce z Davidovichem Fokiną. W zasadzie będzie mieć jeden dzień na transfer i regenerację, więc dość mało, ale na pewno broni się formą i ogólnie w tym roku spisuje się dobrze. Nabrał trochę doświadczenia i znacznie lepiej radzi sobie w kluczowych momentach niż kiedyś. Przed rokiem w swoim debiucie zatrzymał się na II rundzie Wimbledonu, kiedy to został dość boleśnie ograny przez Majchrzaka. Darderi ma więcej doświadczenia na trawie, a przed rokiem osiągnął III rundę pokonując po drodze niezłe nazwiska jak Fery czy Safiullin. Ostatnio jednak grał mało i widzieliśmy go tylko na Majorce, gdzie ograł Hanfmanna, ale już z Borgesem był wyraźnie słabszy, a po drodze dokuczał mu problem ze ścięgnem podkolanowym. W piątek rozegrał jeszcze pokazówkę z Tienem, ale od niego też był wyraźnie gorszy, więc ciężko by w tym starciu był faworytem. Zdradził też niedawno, że dość często choruje już w zasadzie od roku, przez operację migdałków. Jeśli Quinn zdąży się zregenerować to powinien być tu faworytem, ale nie jest to mecz zachęcający do typowania.
ZAŁÓŻ KONTO Z KODEM TBD & OTRZYMAJ 400 PLN ZA TYTUŁ ŚWIĄTEK!
Walton 🇦🇺 vs. Prizmic 🇭🇷
Faworytem bukmacherów jest Chorwat, choć zastanawiam się dlaczego tak się stało. Prizmic nie ma większego doświadczenia na trawie, ponieważ tylko dwa lata temu podszedł do kwalifikacji Wimbledonu i przegrał w drugiej rundzie. W tym roku z kolei zagrał jeden mecz w Londynie i przegrał z Hijikatą, a ostatnio rozegrał pokazówkę z Tsitsipasem i też okazał się gorszy. Oczywiście ofensywny styl gry jest jak najbardziej wskazany w kontekście gry na trawie, ale ważne są też inne aspekty i głównie doświadczenie, którego brakuje. Walton jest ograny praktycznie we wszystkich warunkach, a dwa lata temu na Wimbledonie osiągnął drugą rundę. Jeśli odpadał z tego turnieju to tylko po pięciosetowych bataliach, więc liczę, że teraz też nie obędzie się bez walki. Na Majorce zaliczył także solidne przetarcie, gdzie pewnie ograł Kyrgiosa i powalczył z Fokiną, który ostatecznie sięgnął po tytuł. Jakbym miał wybierać kierunek na ten mecz to coś pod Australijczyka jak set/-y lub klasyczny over. Ze specjalnych być może asy także tego zawodnik.
Auger-Aliassime 🇨🇦 vs. Shevchenko 🇰🇿
Ogromnym faworytem bukmacherów jest Kanadyjczyk, co uważam za lekką przesadę, lecz z drugiej strony nie ma żadnego mocnego argumentu przemawiającego za Kazachem. Shevchenko na trawie praktycznie nie gra i odniósł na niej tylko jedno zwycięstwo w karierze, a na Wimbledonie cały czas czeka na pierwszy sukces. Głównie kojarzymy go z innych kortów, głównie ziemnych czy też twardych, a na trawie po prostu nie miał zbyt wielu okazji na grę. Przed Wimbledonem pokazał się tylko na Majorce, gdzie został odprawiony przez Shelbayha, a później dołożył dwie porażki w pokazówkach z Rublevem i Baezem, co mu na pewno chwały nie przynosi. Jedyną skazą w CV Felixa jest jego bilans na tym szlemie, bo tylko raz rozegrał tu dobry turniej, a mianowicie pięć lat temu, kiedy to osiągnął ćwierćfinał. Pozostałe starty to raczej mniejsze lub większe zawody, co jak na jego potencjał brzmi słabo. Zazwyczaj bryluje w turniejach rozgrywanych na trawie, więc w tym sezonie wypada to poprawić. Widzieliśmy go ostatnio w Rosmalen i Halle, ale w obu turniejach nie zagrał na miarę swoich oczekiwań. Mecz pod obserwację Kanadyjczyka, lecz i tak raczej za dużo nie będzie się dało z tego meczu wyciągnąć.
Bautista 🇪🇸 vs. Fonseca 🇧🇷
To ostatni Wimbledon dla Hiszpana, który przez wiele lat był graczem szerokiej czołówki. Od dłuższego jednak czasu stał się graczem bardzo przeciętnym, który na dziś mógłby występować tylko w turniejach rangi ATP Challenger, co na pewno nie jest jego ambicją. W tych zawodach próbuje swoich sił już od 2010 roku (2013 debiut w głównej drabince), a w 2019 osiągnął półfinał. Ostatnio rozegrał kilka spotkań na trawie, ale nie ograł nikogo znaczącego i według bukmacherów jest tu skazany na pożarcie. Śmiem wątpić, że wytrzyma mecz na tak długim dystansie z fizycznie grającym rywalem, lecz mam z nim pewien problem. Fonseca rozegrał tylko jeden mecz na trawie i wyraźnie przegrał z Hanfmannem, a później wycofał się z kolejnych zawodów, z powodu bólu barku. W teorii działanie zapobiegawcze, ale taki gracz na pewno potrzebuje ogrania i jeśli będzie wyglądać jak z Niemcem to mogą pojawić się problemy. Na pewno tak niski kurs nie jest adekwatny w stosunku do ryzyka. Brazylijczyk ma za sobą świetne Roland Garros, ale cały czas uważam go za gracza nieobliczalnego, który eksplozywny styl gry sprawia, że popełnia zbyt dużo niewymuszonych błędów, a trawa to nawierzchnia, która ich nie wybacza. Hiszpana może jeszcze przejdzie, ale jestem ciekaw jak spisze się na tle rywala w wyższej formie (to najprędzej w III rundzie).
Cilic 🇭🇷 vs. Medvedev 🏳️
Jedno z ciekawszych spotkań pierwszej rundy. Na pewno Rosjanin nie trafił najlepiej, bo Chorwat to finalista Wimbledonu z 2017 roku, a przed rokiem zdołał osiągnąć IV rundę. Marin cały czas posiada narzędzia, którymi może straszyć na szybkich kortach, ale trzeba pamiętać, że w tym roku skończy już 38 lat i na tak długim dystansie może mieć problem. Rosjanin przed rokiem wypadł fatalnie i w zasadzie do jesieni grał źle, ale wcześniej potrafił dwa lata pod rząd wchodzić do półfinału. Na trawie zaliczył całkiem udane starty w Holandii i Niemczech, choć przegrywał będąc wyraźnym faworytem z Majchrzakiem i Altmaierem. Na pewno jest pewne pole do poprawy i z nim zazwyczaj tak jest, że nie zalicza nieskazitelnych spotkań czy całych turniejów. Spodziewam się, że będzie mieć problemy, szczególnie we wstępnej fazie meczu, gdy serwis Cilicia będzie funkcjonować najlepiej. Jeśli jednak dojdzie do dłuższych wymian to przewaga faworyta będzie wzrastać. Daniil tylko raz przegrał z Marinem, choć w ich jedynym meczu na Wimbledonie rozegrali pełen dystans setów. Co ciekawe ostatnio spotkali się na trawniku w Rosmalen i Medvedev przegrał seta, lecz mecz miał i tak pod kontrolą. Ciekawy mecz ze wskazaniem na Rosjanina, lecz szukałbym dobrych linii na jego podwójne błędy, bo lubi od czasu do czasu zaliczyć ich sporo (5,5 wydaje się do rozpatrzenia).
Davidovich Fokina 🇪🇸 vs. Cerundolo J. M. 🇦🇷
Hiszpan za szóstą próbą wygrał w końcu finał turnieju ATP Tour i to tuż przed Wimbledonem. Może nie będzie mieć za dużo czasu na transfer i regenerację, ale być może wpłynie to korzystnie na jego sferę mentalną i pójdzie za ciosem. Trafia na dość korzystnego rywala, który na trawie nie ma dużego doświadczenia, choć jest bardzo niewygodny i ostatnio sprawił duże problemy bardziej ogranym rywalom (w Eastbourne ograł Collignona i Ferry’ego). Co ciekawe wcześniej nie miał ani jednego zwycięstwa na tej nawierzchni w karierze seniorskiej. Hiszpan w obecnej dyspozycji powinien sobie z nim poradzić, a w ostatnich dwóch edycjach osiągał III rundę. Jedynym jego problemem może być sfera fizyczna, bo już w przeszłości miewał z nią problemy, lecz na trawie to raczej aspekt drugorzędny. Trzeba będzie jednak się przebić przez defensywę rywala czyli regularnie szukać winnerów, a do tego świeżość będzie wymagana.
Struff 🇩🇪 vs. Baez 🇦🇷
Naturalnym faworytem tego starcia jest Niemiec, ale to zawodnik niewdzięczny do typowania, bo w formule best of 5 dość sporo traci. Rzadko kiedy serwismeni utrzymują wysoki poziom w dłuższych meczach. Na jego szczęście Argentyńczyk nie ma zbyt wiele wspólnego z tą nawierzchnią, a Jan będzie mógł go naciskać bardzo agresywnie returnami. Baez tylko raz w całej karierze wygrał mecz na Wimbledonie. Struff ma tych zwycięstw dość dużo, lecz nigdy nie przebrnął III rundy. W ostatnich latach potrafił urywać sety Alcarazowi i Medvedevowi, a nawet ograł Auger-Aliassime’a i Fritza. W ostatnich meczach na trawie wyglądał całkiem nieźle, lecz pytanie brzmi czy zdoła utrzymać poziom na nieco dłuższym dystansie. Baez będzie czekać na błędy i jakiś kryzys czy to na serwisie czy fizyczny. Kursy ewidentnie sugerują, że ten mecz wcale nie musi być do jednej bramki. Raczej do odpuszczenia.
Tirante 🇦🇷 vs. Marozsan 🇭🇺
Spotkanie, w którym wyraźnym faworytem jest reprezentant Węgier, co wynika głównie z jego doświadczenia w tych warunkach. Fabian jest zawodnikiem wszechstronnym, o ogromnym potencjale, który bardzo rzadko pokazuje swój najlepszy tenis, co według mnie spowodowane jest pewnymi blokadami w sferze mentalnej. Na ten moment jest jedynie przeciętniakiem w TOP 100, z którym trzeba się liczyć, ale po prostu gra w kratkę. Argentyńczyk dopiero zadebiutuje w głównej drabince Wimbledonu, a wcześniej aż czterokrotnie próbował swoich sił w kwalifikacjach i ani razu nie dotarł do decydującej rundy. Ostatnio wystąpił w Eastbourne i wcale nie był to zły start, ponieważ ograł bardzo pewnie Stewarta, a z Samuelem miał nawet dwie piłki setowe. Thiago prezentuje ofensywny styl gry, oparty na serwisie i forhendzie, więc ma prawo sprawdzić się na trawie, ale obawiam się, że może brakować mu ogrania. Wracając jeszcze do Fabiana to on statystyki na Wimbledonie ma fatalne, ponieważ w głównej drabince wygrał tylko jeden mecz i przed rokiem przegrał 0-3 z Munarem, co jest dość wymowne i utwierdza mnie w przekonaniu, że nie można nikogo lekceważyć w pojedynkach z Węgrem. Start na Majorce miał dobry i to na pewno na plus, ale czy ten kurs zachęca? Raczej nie.
Mejia 🇨🇴 vs. Vallejo 🇵🇾
W teorii jedna z najsłabszych par pierwszej rundy, ponieważ mamy tu dwóch totalnych debiutantów, którzy nawet nie podchodzili nigdy do kwalifikacji. Mejia dostał się do turnieju przez kwalifikacje, a Vallejo zapracował sobie na to udanymi startami w pierwszej części sezonu. Paragwajczyk przed tygodniem zaliczył swój pierwszy występ na trawie w karierze seniorskiej. Kolumbijczyk z kolei grywał już w challengerach, nawet w tym roku, ale co ważniejsze przeszedł kwalifikacje i to w bardzo dobrym stylu, ogrywając w finale 3-0 faworyzowanego Schoolkate’a. Warto przypomnieć, że w czasach juniorskich rywalizował na trawie z Draperem, z którym minimalnie przegrał w półfinale Wimbledonu chłopców. Biorąc pod uwagę powyższe nie do końca rozumiem dlaczego Vallejo jest faworytem bukmacherów (na moment pisania analizy) w tym starciu i raczej wystawiłbym bliższe kursy. Mejia sprawdził się w poprzednim tygodniu, ma większe ogranie, więc i potencjał na co najmniej seta, a może więcej.
Hijikata 🇦🇺 vs. De Jong 🇳🇱
Jedno z mniej ciekawych spotkań pierwszej rundy, bo raczej żaden z nich nie zrobi furory na Wimbledonie, a ich styl nie jest przesadnie atrakcyjny. Raczej bazują na cierpliwości z głębi kortu i nieco bliżej mi do Australijczyka, który nie zlekceważył przygotowań i zagrał aż dziesięć spotkań w tych warunkach. Holender z kolei w ogóle nie pojawił się na trawie w tym roku i postawił na challengery w warunkach ceglanych, co może trochę dziwić, gdyż miał możliwość wystąpienia w turnieju u siebie. Jesper jeszcze nigdy nie przeszedł kwalifikacji do Wimbledonu, ale przed rokiem zdołał przejść pierwszą rundę, lecz trafił na słabego Eubanksa, który zaraz później zakończył karierę. Statystyki Hijikaty są wręcz bliźniacze, bo także ma tylko jedno zwycięstwo z rywalem o wątpliwej jakości na tamten moment. Na pewno ogranie na trawie sprawia, że notowania Australijczyka są znacznie wyższe, który ostatnio ogrywał Tabilo czy Leheckę, lecz tak niski kurs jest dla mnie dyskwalifikujący. Między nimi nie ma aż takiej przepaści i gdyby De Jong nie odpuścił przygotowań to pewnie kursy byłyby znacznie bliższe, a równocześnie Hijikata może być nieco przeceniany za występ w Queen’s Club.
Pinnington Jones 🇬🇧 vs. Nakashima 🇺🇸
Faworytem spotkania jest Amerykanin i to nie ulega wątpliwości, ale trzeba się zastanowić czy tak duża różnica w kursach jest słuszna. Brandon ma dobrą historię na Wimbledonie i grał już nawet w IV rundzie, a w ostatnich dwóch latach zaliczał III rundę. Ostatnio grał w Londynie, gdzie osiągnął półfinał i minimalnie przegrał z późniejszym triumfatorem. Pinnington już przed sezonem dał się poznać szerszej publiczności, kiedy to w I rundzie Wimbledonu ograł 3-0 Etcheverry’ego, ale dwa dni później został boleśnie zweryfikowany przez Cobolliego. W tym sezonie zagrał kilka spotkań na trawie, ale finalnie ograł tylko Wendelkena i Trungellitiego, więc graczy o wątpliwej jakości na trawie. Dlatego finalnie zdziwię się jak Nakashima przegra ten mecz, ale dopuszczam możliwość przejściowych problemów czy nawet straty seta. Finalnie uważam, że kursy są w miarę adekwatne, ale nie zachęcają do gry, bo z jednej strony jest niski, a z drugiej nie mam żadnego przekonania czy underdog w tym meczu zaistnieje. Amerykanin to solidny zawodnik, którzy rzadko obniża swój poziom.
Djokovic 🇷🇸 vs. Wu 🇨🇳
Pierwszy dzień zmagań na Wimbledonie zamknie starcie legendy z utalentowanym Chińczykiem. Serb sięgał po tytuł już siedmiokrotnie, a dla porównania rywal nie wygrał jeszcze meczu, lecz startował tylko raz. Wydaje się, że dla Novaka to idealny rywal na przetarcie, który nie ma większego ogrania na trawie. Sam faworyt twierdzi, że jest lepiej przygotowany niż choćby do Roland Garros, choć tym razem nie rozegrał żadnego oficjalnego przetarcia. W piątek jednak rozegrał mecz pokazowy z Paulem i go ograł, więc jest szansa, że faktycznie jest gotowy do rywalizacji na wysokim poziomie. Wimbledon na pewno nie jest turniejem aż tak wymagającym jak ten w Paryżu, gdzie też dał sobie radę i przegrał dopiero po długiej batalii z Fonsecą w IV rundzie. Dodając do tego ogromne doświadczenie w tych warunkach jestem w stanie uwierzyć w dobry turniej Novaka, choć wiadomo, że jego ambicje są wysokie i pewnie marzy mu się kolejny tytuł. Mecz z Wu raczej nie odpowie nam na wiele pytań, ale na pewno warto obserwować. Pod względem bukmacherskim raczej nie do ruszenia. Ewentualnie jeden brejk na korzyść Chińczyka, o ile pojawi się takowy zakład w ofercie lub podwójne błędy Serba.
WTOREK
Hanfmann 🇩🇪 vs. Mpetshi Perricard 🇫🇷
Dość ciekawe spotkanie pomiędzy zawodnikami z dużym arsenałem ofensywnym. Faworytem bukmacherów jest Francuz, który dwa lata temu osiągnął IV rundę i to od kwalifikacji. Ostatnio spisuje się całkiem dobrze i zaliczył kilka zwycięstw zarówno w Halle jak i Londynie, a do tego dołożył dwa zwycięstwa w turnieju pokazowym. Jego pewność jest na dość wysokim poziomie, ale wiemy jak duże rezerwy ma na returnie, a mecze w formule best of 5 są bardzo wymagające dla serwismenów. Dlatego też granie Francuza w roli faworyta na pewno nie jest dla mnie i jestem daleki od polecenia. Ciekawie wygląda sytuacja Hanfmanna, bo nawet nie byłem świadomy, że on jeszcze nigdy nie wygrał meczu na Wimbledonie, a przecież to gracz, który na trawie rozegrał masę spotkań. Przez wiele lat nie pozwalał mu na to ranking, a w pięciu próbach ani razu nie przeszedł kwalifikacji. Jak już pozwalał mu na to ranking to zazwyczaj trafiał na bardzo mocne nazwiska i nawet potrafił z nimi walczyć. Warto przypomnieć, że trzy lata temu przegrał z Fritzem na pięciosetowym dystansie, a dwa lata temu urwał seta Sinnerowi, więc zwyczajnie trzeba się z nim liczyć. Obstawiam, że doczeka się błędów ze strony faworyta i być może urwie co najmniej seta. Lepszego momentu na przełamanie już może nie mieć.
Majchrzak 🇵🇱 vs. Tabilo 🇨🇱
Drugie spotkanie, które jest bardzo interesujące dla polskiego kibica. Panowie dopiero co spotkali się w ramach Roland Garros, lecz tym razem faworytem jest Polak, co nie może dziwić, bo ma za sobą bardzo dobry czas i premierowy tytuł ATP, wygrany na trawnikach w holenderskim Rosmalen. Gdy grali w Paryżu Kamil dopiero wracał po kontuzji, więc porażka była wręcz wpisana w bilans i nikogo w zasadzie nie zaskoczyła. Teraz wręcz oczekujemy zwycięstwa, bo też Tabilo na trawie nie zachwyca i przegrał oba spotkania poprzedzające Wimbledon. Chilijczyk oczywiście nie jest wcale słaby w tych warunkach, ale jego największym osiągnięciem jest III runda, do której doszedł dwa lata temu. Co ciekawe panowie spotkają się trzeci raz i trzeci raz na wielkim szlemie. Najpierw na US Open, ostatnio na wspomnianym Roland Garros i teraz na Wimbledonie, więc pozostanie im tylko Australian Open. Jakbym miał typować ten mecz to jest mi bliżej do Majchrzaka, co raczej nie jest dziwne, ale kurs jest na tyle niski, że zacząłem rozpatrywać też over setów. Tabilo ostatni raz wygrał seta pod koniec maja czyli miesiąc temu, więc może to dobry moment na przełamanie? Trochę na siłę, ale kursy na naszego rodaka są już dość mocno zbite, mam nadzieję, że słusznie i zobaczymy go w II rundzie. Kamil zadebiutował ostatnio w TOP 50 i zastanawiam się, gdzie jest jego sufit, bo warto przypomnieć, że w tym roku stracił kilka turniejów przez kontuzje. Zarówno na początku roku jak i przed Paryżem. Ten mecz opisał też Hubert na tenisbydawid.pl.
Mannarino 🇫🇷 vs. Droguet 🇫🇷
Spotkanie rodaków, więc zakładam, że przebieg może być dość nieprzewidywalny. Szanuję osiągnięcia Mannarino w warunkach trawiastych, bo to gracz, który jak nikt inny pasuje do tej nawierzchni. Posiada ogromne doświadczenie, świetnie się porusza i krótki odprowadzenie sprawia, że praktycznie zawsze jest na czas. Bardzo trudno jest się przebić przez jego defensywę i popełnia bardzo mało błędów w wymianach. Do tego lewa ręka, więc zazwyczaj sprawia problemy praworęcznym rywalom. Mam jednak wrażenie, że zdecydowanie najlepiej radzi sobie w Holandii, ale na innych turniejach już zdecydowanie gorzej i tak w zasadzie jest od lat. Ostatnio w Londynie co prawda ograł Mensika, ale później przegrał już z Ferym, a na Majorce dostał tęgie lanie od Borgesa. W poniedziałek skończy już 38 lat, więc na długim dystansie może tracić. Na Wimbledonie trzy razy dochodził do IV rundy, ale dość dawno. Przed rokiem osiągnął III rundę i to od kwalifikacji, a Droguet ze znikomym doświadczeniem na trawie może być wygodnym rywalem na start. Widać jednak po kursach, że bukmacherzy uchylają tu furtkę dla underdoga, który zaliczył przetarcie na trawnikach w Dublinie. Na papierze wygląda na łatwą wygraną Adriana, ale aż nie chce mi się w to wierzyć. Poprzedni mecz na pewno trochę martwi, więc jakbym musiał coś wybrać to prędzej over setów lub nawet dwa sety underdoga, choć tu jest jeden duży minus – praktycznie brak doświadczenia, a to często klucz na trawie.
Wendelken 🇬🇧 vs. Royer 🇫🇷
W teorii jedno z najsłabszych spotkań pierwszej rundy. Niewielkim faworytem bukmacherów jest Francuz, który zagrał tylko jeden mecz na trawie przed szlemem i wyraźnie przegrał z Quinnem. Wcześniej z kolei próbował swoich sił na mączce i nawet kreczował z powodu urazu ścięgna podkolanowego. Warto jednak zaznaczyć, że przed rokiem potrafił przejść kwalifikacje do tych zawodów i nawet dojść do II rundy, lecz miał szczęście, że trafił na Tsitsipasa. Finalnie okazał się gorszy od Mannarino, któremu urwał seta. Teraz nie mamy żadnej gwarancji, że jego poziom gry będzie chociaż podobny do poprzedniego sezonu, choć wylosował bardzo szczęśliwie. Brytyjczyk zadebiutuje w turnieju głównym, a wcześniej nie miał nawet zwycięstwa na poziomie kwalifikacji. Na plus dla niego, że zagrał kilka spotkań na trawie i ogrywał choćby Waltona i Vukicia czyli coś potrafi i może być zagrożeniem. Pytanie czy sprosta presji, bo jako debiutant może się spalić lub zagrać swój najlepszy tenis i tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Z racji, że Francuz nie jest raczej w optymalnej formie dopuszczam tu opcję dłuższego meczu.
Shimabukuro 🇯🇵 vs. Faria 🇵🇹
Pomimo, że nie są to nazwiska znane dla zwykłego kibica tenisa to mecz zapowiada się dość interesująco i nie dziwię się, że bukmacherzy nie widzą tu wyraźnego faworyta. Obaj panowie dysponują silnym serwisem i mają dobry okres za sobą. Portugalczyk drugi raz z rzędu przeszedł kwalifikacje do Wimbledonu i to będąc w trudnej sekcji. Kolejny raz pokazuje, że najlepszy tenis oferuje właśnie na szlemach, co trzeba docenić. Japończyk z kolei świetnie wypadł w Anglii, ale szczególnie w niemieckich turniejach w Stuttgarcie oraz Halle. Tam brylował na szybkich trawnikach i ograł między innymi Halysa, Kyrgiosa oraz Griekspoora. Od tamtej pory nie grał, więc miał dość sporo czasu, by przyszykować się do Wimbledonu, na którym zagra po raz drugi, gdyż trzy lata temu zdołał jedyny raz przejść kwalifikacje. Na ten moment bardzo trudno wskazać kto z tej pary okaże się lepszy i raczej spodziewałbym się dłuższego meczu, a kluczem będzie dyspozycja dnia, a być może nawet pojedyncze punkty w jakimś tb. Jakbym miał wybrać coś na ten mecz to kierunki overowe wydają się naturalne.
Arnaldi 🇮🇹 vs. Halys 🇫🇷
Spotkanie, w którym niewielkim faworytem jest Francuz i jestem w stanie się z tym zgodzić. Notowania Włocha po półfinale Roland Garros na pewno urosły, ale na trawie nigdy mocny nie był i mówi o tym dość wymowna statystyka, a mianowicie jeszcze nigdy nie wygrał meczu w głównej drabince Wimbledonu (raz przeszedł kwalifikacje). Dla Halysa trawa to zdecydowanie bardziej naturalna nawierzchnia, a potężny serwis daje mu dość sporo darmowych punktów. Ostatnio jednak notuje dość słabe wyniki i walczy o powrót do setki. Arnaldi z kolei wystąpił na trawniku w Eastbourne, gdzie dość niespodziewanie przeszedł kwalifikacje, ale już w I rundzie został dość boleśnie zweryfikowany przez Husseya. Dlatego nie można mieć co do niego większych oczekiwań. Z głębi kortu potrafi sporo, ale zwyczajnie nie ma doświadczenia w tych warunkach, co jest kluczowe. Halys ma doświadczenie jak i argumenty, ale to zawodnik, któremu raczej nie ufa się w roli faworyta. Jeśli serwis nie działa to traci bardzo dużo i raczej szuka bardzo szybkich rozwiązań, bo nie jest fanem dłuższych wymian i nie porusza się po korcie specjalnie dobrze. Dlatego zgadzam się z bukmacherami, którzy minimalnie faworyzują Francuza, ale nie widzą go w roli „pewniaka”, bo obecnie jego notowania są dość niskie i sprzyja mu tylko nawierzchnia.
Harris B. 🇬🇧 vs. Khachanov 🏳️
Przed Rosjaninem trudne zadanie obrony punktów za ćwierćfinał z ubiegłego sezonu i okres przygotowawczy raczej tego nie zwiastuje. Przegrał oba spotkania zarówno z Quinnem jak i Dammem, choć trzeba sobie powiedzieć, że byli to gracze z dość wysokiej półki. Harris wcale nie musi być tak groźny, choć przeszedł kwalifikacje i sprostał roli faworyta. Nie jest to jednak zawodnik specjalnie przeze mnie doceniany, który jest co prawda wybiegany i solidny z obu stron, ale często brakuje mu charakteru i cały czas mam w głowie jak psuł kolejne okazje przeciwko Borgesowi, w poprzedniej edycji Wimbledonu. W tym roku jego sekcja kwalifikacyjna nie była wcale trudna, a największym wyzwaniem okazał się Zhou, który przecież doświadczenia na trawie praktycznie nie miał. Dla Karena to dobry rywal na start turnieju i raczej powinien być zadowolony z losowania, bo w II rundzie czekać będzie Hanfmann lub Mpetshi Perricard, więc kolejny mecz, w którym będzie dość wyraźnym faworytem. Jeśli chce myśleć o obronie punktów to takich rywali musi ogrywać. Harris raczej niczym nie może go zaskoczyć i musi zagrać swój tenis.
De Minaur 🇦🇺 vs. Burruchaga 🇦🇷
Australijczyk nie rozgrywa najlepszego sezonu i to nie ulega wątpliwości. Sam mówił, że nie jest z siebie zadowolony i pojawiły się pewne ograniczenia mentalne, z którymi walczy. Na trawie jednak rzadko schodzi poniżej pewnego poziomu i uwielbia grać płasko, co w tych warunkach się sprawdza, a do tego jest piekielnie szybki, więc bardzo trudno wygrać z nim wymianę. Jego największą wadą stricte tenisową jest serwis i z lepszymi rywalami będzie to widoczne, lecz na Argentyńczyka powinno w zupełności wystarczyć. Dla Burruchagi to debiut w głównej drabince Wimbledonu, a w przeszłości wygrywał tylko pojedyncze mecze w kwalifikacjach. Nie mam pojęcia czym miałby zaskoczyć Australijczyka i ten w zasadzie musiałby sam bardzo pomóc. Przed Alexem obrona punktów za IV rundę, lecz jego sekcja jest na tyle korzystna, że można mieć apetyt na znacznie więcej czyli co najmniej wyrównanie najlepszego wyniku – ćwierćfinał dwa lata temu.
Bellucci 🇮🇹 vs. Svajda 🇺🇸
Włoch to zawodnik bardzo utalentowany, który prezentuje dość unikalny styl gry, pasujący do trawy. Mattia jest leworęczny, kreatywny i szybki. Bardzo lubi używać slajsowanych uderzeń, ale także kończyć akcje pod siatką czyli tak jak powinno się grać w tych warunkach. Na Wimbledonie co sezon zalicza delikatny progres. Najpierw odpadł w finale kwalifikacje, następnie je przeszedł, a ostatnio zrobił już III rundę. W stosunku do rywala ma wiele większe doświadczenie i ogranie, bo tylko w tym sezonie rozegrał aż dziesięć spotkań w tych warunkach. Svajda dopiero zadebiutuje w głównej drabince, a przed szlemem rozegrał pięć spotkań, więc wcale nie tak źle. Nie ogrywał co prawda uznanych nazwisk, ale w żadnym wypadku nie można go zlekceważyć po tym co osiągnął na Roland Garros czyli na nawierzchni, która jest mu dość obca. W Paryżu świetnie serwował, ale też sporo dołożył z głębi kortu, co w efekcie dało mu IV rundę, w której przegrał z późniejszym finalistą. Na trawie jego serwis może być jeszcze bardziej efektywny, więc podobnie jak na poprzednim szlemie jego brak doświadczenia wcale nie musi być kluczowy. Na moment pisania analizy jest underdogiem, lecz kursy spadają i jest tu potencjał do niespodzianki, o ile można to tak nazwać. Bellucci ostatnio zaskakiwał głównie na plus, ale na pewno nie jest to gracz stabilny i to musi wybrzmieć. Bardzo utalentowany, ale też nierówny, szczególnie pod kątem mentalnym.
Fery 🇬🇧 vs. Dzumhur 🇧🇦
Brytyjczyk u siebie powinien być groźny, ale nie wiem czy jego notowania powinny być aż tak wysokie, w starciu z tak nieprzewidywalnym rywalem. Bośniak co prawda ostatni mecz na Wimbledonie wygrał w 2018 roku i jeśli kogoś ogrywał to raczej dość nisko notowanego, co na pewno mu trochę ujmuje. Ogrania też nie ma zbyt dużego, a jego styl gry bardziej wpisuje się w wolniejsze korty. Fery na pewno czuje się pewniej w tych okolicznościach, a rok temu w I rundzie ograł Popyrina. W tym roku na swoim rozkładzie ma już Schoolkate’a, Bolta, Hijikatę, Samuela oraz Mannarino czyli całkiem dobre nazwiska w tych warunkach. Ostatnie dwa mecze jednak nie były już tak dobre. Po dużych mękach pokonał słabego na trawie Burruchagę, a później przegrał z Juanem Manuelem Cerundolo, który dopiero w tym turnieju wygrał swój pierwszy mecz na trawie w seniorskiej karierze. Nie brzmi to zbyt optymistycznie przed tym starciem i dlatego tak niskie kursy raczej mnie zniechęcają. Nie czuję jednak by tu doszło do sensacji, ale mimo wszystko lepiej odpuścić.
Humbert 🇫🇷 vs. Bergs 🇧🇪
Bardzo ciekawa sytuacja, ponieważ panowie dopiero co spotkali się w finale turnieju ATP Eastbourne, a już dwa dni później zmierzą się na Wimbledonie. Faworytem jest Francuz, co nie może dziwić, bo nie dość, że jest w bardzo wysokiej formie i jest bardziej regularny od rywala to może pochwalić się zdecydowanie lepszą historią gier na Wimbledonie. Już dwa razy osiągał IV rundę, a Belg cały czas czeka na pierwsze zwycięstwo. Z doświadczenia wiem, że tak szybkie rewanże bardzo często mają totalnie inny scenariusz niż poprzednie starcie, więc aż się prosi zagrać pod Francuza, który w Eastbourne okazał się gorszy. Kluczowa wydaje się forma fizyczna i szybka aklimatyzacja na miejscu. Oczywiście wyciągnięcie wniosków z pierwszego meczu także będzie bardzo ważne. Bergs z ich dwójki jest zdecydowanie bardziej nieprzewidywalny, który prezentuje dość chaotyczny tenis, co nie zawsze jest skuteczne, więc siłą rzeczy kursy muszą wyglądać w ten sposób. Z drugiej strony Bergs był ostatnio wyraźnie lepszy, ale to często nie ma większego znaczenia w kontekście kolejnego meczu. Jakbym musiał wybrać to Francuz lub over setowy.
DOŁĄCZ DO KANAŁU PATRONÓW I CZYTAJ WIĘCEJ ANALIZ
Jacquet 🇫🇷 vs. Gaubas 🇱🇹
Jedno z najmniej interesujących spotkań pierwszej rundy, ponieważ zobaczymy w nim graczy o wątpliwej jakości gry na trawie. Obaj przeszli kwalifikacje i los chciał, że trafili na siebie, z czego muszą być obaj zadowoleni. Dla obu to też debiut w głównej drabince Wimbledonu, a co ciekawe przed rokiem spotkali się nawet w kwalifikacjach. Wtedy w II rundzie lepszy był Francuz, lecz finalnie na wiele się to nie zdało, bo w finałowej rundzie przegrał z Farią. W tym roku Jacquet wykorzystał bardzo dobre losowanie i po drodze nie spotkał nikogo wymagającego, bo głównie fanów mączki, w efekcie nie tracąc nawet seta. Zdecydowanie cięższą drogę miał Litwin, który musiał ograć Mmoha, Searle oraz Lajovicia. Szczególnie te drugie zwycięstwo zrobiło na mnie duże wrażenie i pokazało, że stać go na duże wyniki i w tym awansie nie było przypadku. Wadą Gaubasa jest to, że praktycznie ma doświadczenia w tych warunkach i dlatego te zwycięstwa były tak niespodziewane. Jacquet ma znacznie bogatsze CV. Pytanie czy taki kurs jest atrakcyjny? Dość wątpliwe i po zwycięstwie nad Searle podchodzę do Viliusa z respektem, być może przesadnie i ten kurs na Francuza to łakomy kąsek.
Kokkinakis 🇦🇺 vs. Bublik 🇰🇿
Jedno z najciekawszych spotkań pierwszej rundy. Spodziewam się mocnego bombardowania z obu stron i trochę szkoda, że taki mecz otrzymamy już na start turnieju. Z drugiej strony nie mamy żadnej gwarancji, że spotkaliby się w wyższej fazie, bo to gracze dość nieprzewidywalni. Kazach ma to wręcz w swoim DNA, a Australijczyk głównie przez liczne kontuzje, przez które często bywa nieobecny na długie miesiące. Bublik kilkukrotnie w swojej karierze dochodził do III rundy tych zawodów, a raz nawet do IV. Kokkinakis może pochwalić się co najwyżej II rundą, lecz ostatnim razem potrafił ograć Auger-Aliassime’a, a później musiał się wycofać z powodu kontuzji. W pierwszej połowie czerwca już zdążył kreczować z powodu urazu barku, lecz na trawie w Dublinie wyglądał już dobrze, a w ostatnich dniach dołożył dwa zwycięstwa w pokazówkach (Baez i Rublev). Dlatego można być dobrej myśli przed tym meczem, bo na pierwszą rundę powinien być gotowy i spodziewam się wysokiej jakości spotkania. Alexandra widzieliśmy ostatni raz w Halle, kiedy to przegrał dość wyraźnie z Belluccim, a podczas meczu odbył nawet rozmowę z fizjoterapeutą, z powodu bólu w barku. To niewątpliwie mały znak zapytania przed tym starciem i ciekaw jestem w jak wysokiej jest dyspozycji. Jeśli Thanasi będzie w pełni dyspozycji to jest tu potencjał na over gemowy, choć w obliczu urazów po obu stronach ryzyko wpadki jest dość spore. To raczej lepszy mecz do oglądania niż typowania.
Fearnley 🇬🇧 vs. Michelsen 🇺🇸
Dość ciekawe spotkanie w kontekście tego jak wyglądać będzie Amerykanin po dłuższej nieobecności. Ostatnio oglądaliśmy go w Paryżu, gdzie przegrał po świetnym widowisku z Jodarem (5 setów), lecz po drodze korzystał z przerwy medycznej i mówiło się o urazie pleców. Na trawie nie zagrał żadnego meczu, co jest bardzo dużym minusem i możliwe, że uraz okazał się poważniejszy niż przypuszczano. Pod względem ogrania na pewno straci dość sporo, bo Brytyjczyk rozegrał aż osiem spotkań przed szlemem i jego dyspozycja wydaje się rosnąć. Mimo to jego pozycja nie jest na tyle mocna i bukmacherzy i tak bardziej doceniają Michelsena. Pytanie czy słusznie, bo Alex nie wygrał do tej pory nawet jednego meczu na Wimbledonie, a odpadał dwa razy po pięciosetowych bataliach. Trochę za mało wiemy o Michelsenie, więc raczej odpuściłbym granie w jego kierunku. W kierunku Fearnleya też raczej bym nie poszedł, bo jednak jego notowania w ostatnim roku dość wyraźnie spadły. Na jego korzyść na pewno działa ogranie i znajomość kortów. Jakbym musiał typować to poszedłbym w długość meczu, ewentualnie podwójne błędy Brytyjczyka, bo potrafi ich popełniać sporo.
Shelton 🇺🇸 vs. Virtanen 🇫🇮
Na pewno jedno z ciekawszych spotkań pierwszej rundy. Z jednej strony mamy Amerykanina, który cały czas rozwija się na wszystkich nawierzchniach i ostatnio sam podkreślał, że poczynił duży progres na returnie i statystycznie dobija już do TOP 50, a jeszcze niedawno nie był nawet w setce. Pod względem serwisu jest za to czołowym graczem świata i na trawie jest to niezwykle ważne, a przecież dochodzi jeszcze potężny forhend. Trochę szkoda, że spotykają się już w pierwszej rundzie, ale też nie mamy żadnej gwarancji, że Virtanen nie zaliczyłby gdzieś po drodze wpadki. To zawodnik, który uwielbia korty trawiaste, a dwa lata temu nie dość, że przeszedł kwalifikacje to w II rundzie rozegrał pięciosetowy bój z Paulem. Teraz znów przeszedł turniej kwalifikacyjny, choć w swoim stylu był bardzo nierówny i momentami mocno lekceważąco podchodził do Budkov Kjaera. Dlatego nie jest to zawodnik, którego mocno bym doceniał, ale w takich warunkach jest najgroźniejszy. Ma potężny serwis, ale także technikę i dość pewnie czuje się zza linii końcowej. Przy odpowiedniej dyspozycji dnia jest w stanie postraszyć faworyta. Czy to jednak będzie wystarczające na chociaż jednego seta? To byłby totalny strzał. Jakbym miał wybrać zakład to zapewne over gemowy samego Amerykanina lub podwójne błędy, bo mogą pojawić się z obu stron.
Zverev 🇩🇪 vs. Blockx 🇧🇪
Spotkanie pomiędzy zawodnikami, którzy toczyli boje w turniejach rangi ATP 1000 w Madrycie oraz Rzymie. Wtedy Belg przeżywał swój najlepszy okres w karierze, ale finalnie nie urwał Niemcowi nawet seta. Niestety ostatni start zaliczył na Roland Garros, gdzie nawet nie przystąpił do meczu II rundy, ponieważ doznał kontuzji kostki podczas treningu. Do Wimbledonu podejdzie bez żadnego przygotowania i równocześnie będzie to jego debiut. Już przed rokiem był bliski przejścia kwalifikacji, ale w finałowej rundzie trafił na rewelacyjnego Tarveta. Ciężko mieć co do niego większe oczekiwania biorąc pod uwagę powyższe i już sam kurs jest dość znamienny. Belg jest dużym talentem, ale wydaje się, że to trochę za wcześnie i pewny siebie Zverev po tytule w Paryżu powinien jednak ten mecz wygrać, w dość komfortowy sposób. Sasza posiada wiele większe doświadczenie na trawie, ale Wimbledon mu trochę ciąży. To zdecydowanie najsłabszy jego szlem, gdyż dochodził tylko trzykrotnie do IV rundy, a przed rokiem odpadł już w pierwszej. Dlatego ma tu zdecydowanie duże pole do rehabilitacji. Ostatnio widzieliśmy go w Halle, gdzie przegrał z Fritzem, lecz miał tam problemy zdrowotne, wynikające z wadliwego działania czujnika do pomiaru glukozy.
Bonzi 🇫🇷 vs. Diallo 🇨🇦
Bliskie kursy w ogóle mnie nie dziwią, bo to typowe mecz bez faworyta. Kanadyjczyk od dłuższego czasu jest niestabilny, a jeszcze niedawno leczył kontuzję pleców. W Holandii postraszył co prawda Mannarino czy też w Anglii De Minaura, ale w nieco dłuższej formule może tracić. W Eastbourne ograł w trzech setach Atmane oraz Etcheverry’ego, ale już został boleśnie zweryfikowany przez Drapera. Gabriel jest mocno uzależniony od serwisu, ale w wymianach już traci dość sporo i raczej szuka szybkich rozwiązań. Przed rokiem zdołał przejść pierwszą rundę, bo trafił szczęśliwie na Altmaiera, ale w drugiej dopiero w pięciu setach przegrał z Fritzem, więc trzeba go pochwalić. Jednak z Bonzim spodziewał się trudnej przeprawy. Francuz zaliczył udany okres przygotowawczy i mógł się podobać choćby w Rosmalen, gdzie osiągnął ćwierćfinał, po drodze ogrywając Humberta. Później dołożył jeszcze dwa zwycięstwa w Nottingham, gdzie przegrał z późniejszym triumfatorem. Warto przypomnieć, że Francuz przed rokiem był tu autorem sensacji, ponieważ już w I rundzie ograł Medvedeva i to w bardzo dobrym stylu, co było jego największym zwycięstwem na Wimbledonie. Finalnie nie faworyzowałbym znacznie żadnego z tych graczy i Benjamin ma prawo postraszyć Gabriela, więc jakbym miał typować to wziąłbym pod uwagę co najmniej set lub dwa dla Francuza lub w ostateczności kierunki overowe.
Munar 🇪🇸 vs. Cerundolo F. 🇦🇷
Argentyńczyk ma już dwa tytułu na nawierzchni trawiastej, a jeszcze nigdy nie zaistniał na Wimbledonie, ponieważ na swoim koncie ma tylko jedno zwycięstwo. Przy Munarze wygląda blado, który w zeszłym sezonie osiągnął III rundę i potwierdził, że na kortach szybkich czuł się znacznie lepiej niż wolnych. Hiszpan rozegrał dziwny sezon, w którym świetnie radził sobie wszędzie, poza mączką. Ten rok ma jednak wiele gorszy i praktycznie nie zagrał ani jednego dobrego turnieju. Miały wpływ na to też kontuzje, bo w pierwszej części sezonu miał problem z ramieniem, a ostatnio dokuczał mu ząb mądrości. Na trawie nie wygrał w efekcie żadnego meczu i były marnej jakości, więc ciężko spodziewać się niespodzianki i wygranej nad Cerundolo, który od razu sięgnął po tytuł po nawiązaniu współpracy z Massu. Dlatego teraz aż wypada mu wygrać, ale na początku roku lepszy był Munar, gdy spotkali się w Adelajdzie. Bilans Argentyńczyka z Hiszpanem jest co prawda dodatni, ale praktycznie w każdym meczu sprawiał mu problemy. Ciężko jednak mieć jakiekolwiek oczekiwania w stosunku do Jaume, ale zwycięstwo byłoby sporą niespodzianką. Trudno ocenić na co go będzie stać, bo jak grał to wypadał blado.
Collignon 🇧🇪 vs. Fils 🇫🇷
Bardzo ciekawe spotkanie, w którym minimalnym faworytem bukmacherów jest Francuz, więc jest dość mocno doceniany jak na gracza, który ostatni oficjalny mecz rozegrał 9 maja, w którym kreczował. Mówiło się o kontuzji biodra, choć sam Francuz ostatnio zasugerował, że nie do końca o to chodziło i woli pozostawić to w tajemnicy. Wspomniał także, że czuje się już bardzo dobrze i nie ma śladu po kontuzji, więc pytanie brzmi jak będzie wyglądać w meczu na dłuższym dystansie i czy nie będzie widocznej rdzy. Ostatnio rozegrał dwa spotkania w ramach pokazówek, w których pokonał Mensika i przegrał z Paulem. Belg z kolei po udanym Roland Garros postanowił nie zwalniać tempa i zaliczył znakomity start na trawnikach w Halle, gdzie wygrał aż cztery starcia. Żeby jednak nie było zbyt kolorowo zaliczył wpadkę w Eastbourne, bo przegrał z Juanem Manuelem Cerundolo, dla którego było to pierwsze zwycięstwo na trawie w seniorskiej karierze i to chyba obniżyło wyraźnie jego notowania. W tygodniu poprzedzającym szlem jednak nie brałbym wszystkich rezultatów na poważnie i wielu graczy myślami jest już gdzie indziej. Szczerze mówiąc nie jestem przekonany, co do faworyzowania Filsa, już nawet pomijając wysoką formę Collignona w ostatnich tygodniach. Francuz oczywiście jest świetnym graczem, ale praktycznie bez przetarcia zagra mecz w formule best of 5, co mnie ewidentnie zniechęca. Gdyby dostał na start kogoś rodem z mączki to miałby dość łagodne wejście, a tak wskakuje od razu na wysokiego konia. Do obserwacji, w kontekście kolejnych rund jak i pod kątem overu.
Mensik 🇨🇿 vs. Samuel 🇬🇧
Dość wyraźnym faworytem bukmacherów jest Czech, który cały czas uczy się trawy, ale posiada bardzo duży potencjał. Samuel jest prawdopodobnie bardziej ograny w tych warunkach i dopiero co osiągnął życiowy wynik w Eastbourne. W poprzednim turnieju nie miał po drodze zbyt poważnych rywali, więc ten półfinał nie robi aż tak dużego wrażenia. Na Wimbledonie jednak zadebiutuje i wcześniej tylko raz próbował swoich sił w kwalifikacjach. To może być trochę za mało na Mensika, który powinien zdominować mecz swoim serwisem. W poprzednim roku osiągnął III rundę i dość niespodziewanie dostał lanie od Cobolliego. W tym roku zagrał tylko w Londynie, gdzie przegrał bliski mecz z Mannarino. Później dołożył tylko dwa mecze w ramach pokazówki z Filsem i Hurkaczem. Trudno stwierdzić w jakiej będzie dyspozycji, ale jeśli nie zejdzie poniżej swojego normalnego poziomu to powinien awansować dalej. Może nie doceniam Brytyjczyka, ale oglądając jego ostatnie mecze nie było w nim nic zachwycającego. Jeśli Jakub przegra to pewnie bardziej przez swoją niedyspozycję.
McDonald 🇺🇸 vs. Kypson 🇺🇸
Kypsona nie widzieliśmy na kortach już prawie dwa miesiące, kiedy to przegrał w Vukiciem na kortach ziemnych w Rzymie. Po czym doznał kontuzji mięśni brzucha i praktycznie bez rytmu zagra na Wimbledonie, co jest dość dużym argumentem na jego niekorzyść, co zresztą widać po samych kursach. Będzie to równocześnie jego debiut w tych zawodach, więc przy dorobku McDonalda wygląda wręcz marnie. Mackenzie w głównej drabince Wimbledonu debiutował już w 2018 roku kiedy to od razu osiągnął IV rundę. Następne lata były już zdecydowanie słabsze i ostatni mecz w tym turnieju wygrał cztery lata temu. W tym roku McDonald rozegrał już osiem spotkań na trawie, w tym turniej kwalifikacyjny, w którym nie miał trudnej ścieżki do finału, lecz tam czekał już świetnie dysponowany ostatnio O’Connell. Australijczyk zapłacił jednak za intensywny harmonogram i Amerykanin ograł go bardzo przekonująco, bez straty seta. Dlatego ciężko tu faworyzować Kypsona, który nie dość, że nie gra, to nie ma większego doświadczenia na trawie, choć z doświadczenia wiem, że mecze rodaków lubią rządzić się własnymi prawami. Dlatego zostawiam tu uchyloną furtkę dla underdoga, choć nie mam żadnego argumentu na jego korzyść.
Moutet 🇫🇷 vs. Giron 🇺🇸
Spotkanie, które w teorii wydaje się bardzo bliskie i w zasadzie kursy to potwierdzają. Stricte tenisowo wiele wyższy potencjał ma Francuz, ale z nim jest taki problem, że od dłuższego czasu gra poniżej oczekiwań i jak sam mówi, dalej płaci za intensywny poprzedni sezon, więc jest świadomy obniżki formy. To co łączy tych panów to fakt, że raczej nie odpadają w pierwszej rundzie Wimbledonu, ale nigdy nie grali nawet w trzeciej, więc istnieje duża szansa, że zwycięzca tego meczu nie dojedzie zbyt daleko, co nie będzie żadną niespodzianką. Obaj prezentują całkiem odmienny styl gry. Moutet zdecydowanie bardziej kreatywny, Giron z kolei specjalizuje się w płaskich uderzeniach, ale to co też ich łączy to fakt, że serwis nie jest ich głównym atutem. Grali ze sobą dwukrotnie i zawsze na pełnym dystansie, więc dziś taka opcja byłaby zbyt oczywista. Raczej szukałbym w tym meczu zakładu na przełamania, o ile będą wystawione rozsądne linie (o ile w ogóle, bo większość bukmacherów unika tego zakładu na I rundę). Ogólnie Moutet nawet w roli delikatnego underdoga jest zawsze dość kuszący.
ZAŁÓŻ KONTO Z KODEM TBD & OTRZYMAJ 400 PLN ZA TYTUŁ ŚWIĄTEK!
Sonego 🇮🇹 vs. Etcheverry 🇦🇷
Raczej żaden z nich nie może narzekać na losowanie. Obaj mają swoje problemy i ich dyspozycja od jakiegoś czasu jest dość średnia. Niewielkim faworytem bukmacherów jest Włoch, który broni punktów za IV rundę, ale nie widzę możliwości, by powtórzył ten wyczyn. Na trawie w tym roku nie ograł nikogo poważnego i nawet z Navone miał spore problemy. Narzekał też na uraz ścięgna podkolanowego, a jeszcze wcześniej dokuczał mu uraz nadgarstka. Dlatego moje oczekiwania w stosunku do niego są dość niskie. Etcheverry ma już na swoim koncie pojedyncze zwycięstwa na Wimbledonie, ale to zdecydowanie nie jego środowisko. W ostatnich miesiącach wyraźnie obniżył loty i na trawie wyraźnie przegrywał z Medvedevem i Diallo, a pocieszył się jedynie wygraną nad Cobollim w pokazówce (zresztą dyspozycja Włocha też jest wątpliwa). Nazwiska jak na pierwszą rundę mogą nawet robić wrażenie, ale proszę się nie nabrać. To będzie raczej mecz na niskim poziomie i faworyzowanie Włocha wynika jedynie z jego bogatszego CV w tych warunkach.
Sweeny 🇦🇺 vs. Dimitrov 🇧🇬
Dla półfinalisty Wimbledonu sprzed 12 lat będzie to dość gorzki powrót na Wimbledon, ponieważ od tego turnieju w zeszłym roku zaczęły się jego poważne problemy. Prowadził 2-0 w setach z Sinnerem i był bliski sensacji, aż nagle doznał urazu mięśnia piersiowego. Przeszedł długą rekonwalescencję i w zasadzie do dziś nie wrócił na tak wysoki poziom i kto wie czy niebawem nie zakończy kariery. Bułgar obecnie jest kojarzony raczej ze słabszymi występami i kontuzjami/kreczami. W tej chwili nie jest nawet bliski TOP 100, choć jego występ na Majorce dał jakiś cień optymizmu. Ogrywał tam jednak Polmansa i Shelbayha, a jeszcze wcześniej Rodescha i Gannona czyli zawodników z głębokiego zaplecza, dla których TOP 100 jest dość odległą perspektywą. W ostatnich trzech sezonach Grigor zaliczał zawsze IV rundę Wimbledonu, ale w tym roku każdy awans byłby dużym sukcesem. Nie zdziwią mnie nawet problemy w starciu ze Sweeny’m, bo pamiętajmy, że trzeba wytrwać na dość długim dystansie. Może Australijczyk nie ma potencjału do świetnej gry na trawie, bo ma dość mierne warunki fizyczne, ale jest za to bardzo waleczny i ostatnio wspominał o przemianie pod względem mentalnym. W efekcie przeszedł pierwszy raz w karierze kwalifikacje wielkoszlemowe poza Australią i w żadnym wypadku nie zamierzam go skreślać. Nie wiem na ile będzie stać Grigora, ale pewnie nadrobi sporo serwisem. Pytanie czy podoła z głębi kortu, szczególnie po dwóch godzinach rywalizacji. Grigor będzie musiał dążyć do szybkiego zamknięcia meczu, bo inaczej mogą znów pojawić się jakieś problemy. Z jednej strony będę mu kibicować, a z drugiej biorę pod uwagę wpadkę.
Draper 🇬🇧 vs. Fritz 🇺🇸
Zdecydowanie najciekawsze spotkanie pierwszej rundy zmagań, gdyż pechowcem losowania okazał się Fritz, który od razu trafia na nierozstawionego Drapera czyli zawodnika, który wrócił po kontuzji i parę dni temu zaliczył półfinał zawodów w Eastbourne. Bukmacherzy delikatnie faworyzują Amerykanina i to raczej rozsądny ruch. Nie wiem czy Jack’a będzie stać na zwycięstwo z tak dużym nazwiskiem, na tak długim dystansie, bo Amerykanin jest w rytmie i ma za sobą bardzo udany okres turniejów w Niemczech (dwa finały). Fritz stanie przed trudnym zadaniem obrony punktów za półfinał sprzed roku, a z kolei Draper będzie chciał zmazać plamę z poprzednich edycji, bo jeszcze nigdy nie przebrnął II rundy i to może trochę na nim ciążyć. Pewnie w obecnej sytuacji nie ma zbyt wielkich oczekiwań, więc tym lepiej dla widowiska. Nadzieją dla gospodarza jest na pewno ostatni mecz Taylora, który totalnie zawiódł w finale turnieju w Halle i to z rywalem, który zawsze był dla niego wygodny. Chyba każdy kibic liczy tu na dłuższy mecz i mam nadzieję, że nie skończy się zawodem, a 3-0 dla którejś ze stron by nim niewątpliwie było.
Griekspoor 🇳🇱 vs. Duckworth 🇦🇺
Australijczyk to zawodnik bardzo groźny w warunkach szybkich czyli także na trawie i parę tygodni temu w Stuttgarcie wypadł co najmniej dobrze, walcząc do końca o wygraną z Lehecką. Jednak w Anglii wyraźnie obniżył loty i zaliczył dwie kompromitujące porażki z Vukiciem oraz Husseyem. Ewidentnie się zaciął i ciekaw jestem czy na Wimbledonie wróci do dobrej dyspozycji, bo ma rywala, który jest w zasięgu. Griekspoor ma za sobą bardzo słaby okres przygotowawczy, zwieńczony wycofaniem z ostatniego turnieju. Żeby tego było mało Wimbledon to turniej, który w teorii powinien mu najbardziej leżeć, a jest wręcz na odwrót, ponieważ jeszcze nigdy nie wyszedł poza II rundę i w swoim CV ma tylko dwa zwycięstwa, z dość miernymi nazwiskami jak na te warunki. Duckworth co prawda też rzadko przechodził przez pierwszą rundę, ale w ostatnich edycjach potrafił walczyć z bardzo mocnymi rywalami jak Murray, De Minaur czy Auger-Aliassime. Gdyby nie ostatnie dwa starty to prawdopodobnie wybrałbym zakład w jego kierunku, a tak mam spore wątpliwości. Jeden jak i drugi totalnie mnie nie przekonują i jakbym miał wybrać zakład to na siłę poszedłbym w over gemowy. Raczej zdecyduje dyspozycja dnia i uważam, że dysproporcja w kursach jest trochę za duża.
Choinski 🇬🇧 vs. Kopriva 🇨🇿
Spotkanie pomiędzy zawodnikami, którzy dość niespodziewanie przeżywają bardzo dobry okres. Choinski po zakończeniu turnieju w Poznaniu, od razu przeniósł się do Eastbourne czyli zmienił nawierzchnię i wygrał aż cztery spotkania z rzędu, notując pierwszy ćwierćfinał ATP w karierze. Po drodze ograł między innymi Wu, Girona oraz Popyrina, więc całkiem niezłe nazwiska. Na Wimbledonie już ma jedno zwycięstwo, lecz z miernym rywalem, bo z Lajoviciem. Teraz jednak na pewno nie jest bez szans, lecz Czech także nie próżnował. Głównie kojarzony z wolnymi kortami, lecz w Halle potrafił urwać seta Zverevowi, a na Majorce ograł Dzumhura oraz Buse, a Quinnowi urwał seta. Czech jeszcze nigdy nie wygrał meczu na Wimbledonie, ale teraz będzie miał ku temu doskonałą okazję. Na pewno minusem po stronie Brytyjczyka jest intensywny harmonogram i pytanie czy wystarczy mu paliwa na dłuższy dystans. Z drugiej strony ma nieco większe doświadczenie w tych warunkach i zdecydowanie częściej może trenować na trawie. Niewątpliwie mecz bez wyraźnego faworyta.
Lehecka 🇨🇿 vs. Popyrin 🇦🇺
Według bukmacherów to Czech jest zdecydowanym faworytem tego meczu i raczej można się z tym zgodzić, ale mam z nimi pewien problem. Lehecka to zawodnik o sporym potencjale na nawierzchniach szybkich, ale nie byłby sobą, gdyby co jakiś czas nie zaliczył wpadki. Jego bilans na Wimbledonie jest dość słaby, ponieważ tylko raz osiągnął IV rundę. Przed rokiem przegrał bardzo wyraźnie z Belluccim i w zasadzie każdy rywal przy dobrym dniu ma szansę zaczepić się na grę z Jirim. Popyrin to zawodnik także pasujący do tego typu warunków, ale tylko dwa lata temu osiągnął III rundę Wimbledonu, a pozostałe starty miał dość marne. W tym roku przegrał wszystkie dwa spotkania na trawie i pomimo sporego potencjału ciężko mu zaufać. To zawodnik dość ograniczony pod względem technicznym, który bazuje na agresywnym stylu gry, więc u niego zasada jest prosta. Jak działa serwis to bywa groźny, ale bez tego będzie mu bardzo trudno. Lehecka ma nieco więcej do zaoferowania z głębi kortu, ale biorąc pod uwagę jego charakter to nie można skreślać żadnego rywala. Dlatego zazwyczaj odradzam grę pod Czecha po tak niskich kursach, bo zwyczajnie szkoda nerwów, a ryzyko wpadki jest dość spore, co też widać po historii jego startów na Wimbledonie (przed rokiem stracił nawet seta z Dellienem). Popyrin wygląda marnie, ale nigdy niewiadomo kiedy się przebudzi.
Molcan 🇸🇰 vs. Altmaier 🇩🇪
Spotkanie, które raczej nie zainteresuje postronnych kibiców, a bukmacherzy wystawili bardzo bliskie kursy i to nie mnie specjalnie nie dziwi. Obaj raczej zdecydowanie bardziej preferują wolniejsze korty. Warto jednak zaznaczyć, że Słowak raz doszedł do III rundy Wimbledonu, a Niemiec posiada tylko jedno zwycięstwo w tym turnieju. Obaj jednak ostatnio pokazali się z dobrej strony. Alex wygrał dwa mecze na Majorce, a pomimo porażki z Marozsanem ani razu nie został przełamany, co jak na jego warunki i jakość rywala robi wrażenie. Daniel z kolei najpierw zagrał dwa turnieje w Niemczech i jeden w Anglii. Wiele większe wrażenie zrobił u siebie, gdzie ograł między innymi Hurkacza i Medvedeva i tu trzeba zaznaczyć, że zaczął współpracować z legendarnym Dustinem Brownem, który był specjalistą od trawy i w swoim CV ma zwycięstwa nad Nadalem. Jednak w ostatnim meczu kreczował i to na pewno nie jest optymistyczne przed dłuższym meczem na szlemie. Z Kovaceviciem dokuczały mu plecy, a z Bergsem doszło biodra, więc tutaj zarysowuje się lekka przewaga Słowaka, bo zwyczajnie nie mamy pewności czy Niemiec dojdzie do siebie.
Navone 🇦🇷 vs. Cobolli 🇮🇹
Jestem bardzo ciekaw jak wypadnie Włoch wzmocniony mentalnie po finale Roland Garros, który przy okazji będzie bronić punktów za ćwierćfinał sprzed roku. Co za tym idzie presja na nim będzie dość spora, lecz pytanie czy w ogóle ją odczuwa. Faktem jednak jest, że Flavio zagrał dwa mecze na trawie i spisał się w nich bardzo słabo. Przed starciem z Tiafoe przyznał, że trenował tylko chwilę na tej nawierzchni i głównie odpoczywał po sukcesie w Paryżu. Drugim meczem była pokazówka z Etcheverry’m, który niespecjalnie dobrze czuje się na trawie, więc trochę mało wiemy i raczej moje oczekiwania nie są zbyt duże. Zobaczymy jak spisze się na tle dużego underdoga, którym jest Navone. Argentyńczyk nie ma za wiele wspólnego z trawą, ale jest niezwykle waleczny. Ta cecha dała mu pierwsze zwycięstwo w karierze na Wimbledonie, gdyż wybiegał sobie zwycięstwo ze Shapovalovem, który bardzo lubi rozdawać prezenty. Raczej spodziewam się meczu niskiej jakości, który powinien zostać co najmniej przepchnięty przez Włocha. Kursy niestety słabe i ciężko o value.
Tiafoe 🇺🇸 vs. Atmane 🇫🇷
Amerykanin jest dość świeżo po triumfie w prestiżowych zawodach ATP 500 Halle, w których ograł między innymi Augera-Aliassime’a czy też Fritza. Teraz jego celem będzie Wimbledon, bo może już nie mieć lepszej okazji na poprawienie swojego bilansu, który jest dość słaby jak na jego możliwości. Od 2017 roku doszedł tylko raz do IV rundy, a przed rokiem odpadł już w drugiej. W pierwszej rundzie jest wyraźnym faworytem, a drabinka ułożyła się tak, że istnieje spora szansa na co najmniej wyrównanie najlepszego dorobku. Mecz z Atmane jednak wcale nie musi być łatwy. Francuz ma to do siebie, że na szlemach zawodzi i co ciekawe jeszcze nigdy nie wygrał meczu w głównej drabince jakiekolwiek turnieju tej rangi, co brzmi wręcz absurdalnie. Dlatego Amerykanin ma po części obowiązek ten mecz wygrać, a z drugiej jednak doceniam umiejętności Terence i zastanawiam się, kiedy on ma zamiar w końcu zaskoczyć i się przełamać. W turniejach poprzedzających Wimbledon nie wypadł źle, ale i tak większość spotkań przegrał. W każdym jednak był bliski i nie odstawał czy to od Borgesa, Medvedeva i Diallo. Jeśli w końcu zagrałby na miarę potencjału i z tzw. „luźną ręką” to moglibyśmy być świadkami świetnego widowiska i po cichu na to liczę. Kurs na faworyta jest trochę za niski, lecz rozumiem ten brak docenienia underdoga. Dlatego jakbym miał atakować jakikolwiek zakład to pewnie wybrałbym over gemowy, bądź po prostu seta Atmane (kursy do tego wręcz prowokują).
Wawrinka 🇨🇭 vs. Berrettini 🇮🇹
Spotkanie weteranów, które zamknie zmagania w pierwszej rundzie. Co ciekawe panowie nigdy nie spotkali się w oficjalnych rozgrywkach pod egidą ATP i pewnie będzie to ich ostatni bój. Jeden jak i drugi nie grali od Roland Garros, więc nawet nie ma jak ocenić ich aktualnej dyspozycji. Berrettini w Paryżu musiał kreczował z powodu urazu biodra, a Wawrinka spokojnie trenował do swojego ostatniego Wimbledonu. Na pewno pod względem historii jak i stylu na trawie lepiej powinien się czuć Włoch, który grał nawet w finale Wimbledonu. Co ciekawe zagrał tylko w sześciu edycjach tych jakże prestiżowych zawodów, co jak na tak bogatą karierę jest wynikiem ubogim i też mówi jak często Matteo był zwyczajnie niedysponowany. Wawrinka startował wiele częściej na tych trawnikach, a ponad dekadę temu osiągał dwukrotnie ćwierćfinał czyli mniej więcej w swoim najlepszym okresie. Patrząc na historię jego występów na tych kortach raczej nie spodziewałbym się niczego wielkiego i Helwet będzie musiał liczyć na lekką niedyspozycję rywala, w razie przedłużającego się meczu. Jako kibic życzę sobie, żeby rozegrali jak najdłuższy mecz, bo raczej żaden z nich nie zrobi tu dużego wyniku, w szczególności Stan. Z typerskiego punktu widzenia bardzo trudno o mądry typ, bo mamy do czynienia z zawodnikami, którym może zwyczajnie brakować zdrowia i obstawiam, że żaden z nich nie jest w pełni gotowy i nawet dobrze, że akurat trafili na siebie.
Wskaż typ/kupon dnia na I rundę i wygraj freebet!
Na profilu Administratora strony, na portalu X znaleźć można analizę turnieju, a w komentarzu każdy może podać swój typ/kupon dnia na I rundę Wimbledonu 2026. Osoby, które trafią najwyższe kursy wygrają freebety do legalnego bukmachera Superbet.
KLIKNIJ TUTAJ & TYPUJ
Ponadto na naszym profilu X Tenis by Dawid znajdziecie też konkurs książkowy z okazji Wimbledonu!
Zachęcamy także do odwiedzin naszych social mediów, gdzie przez cały rok raczymy Was analizami, typami, zapowiedziami i newsami ze świata tenisa:
- facebook (grupa)
- discord
- telegram (typy)
- telegram (newsy)
- telegram (czat)
- X
- YouTube
- TikTok
ZOSTAŃ Z NAMI & DOŁĄCZ DO DARMOWYCH CZATÓW!
Wszystkie zawodowe mecze tenisa możesz obstawiać i oglądać w Superbet, a używając kodu TBD podczas rejestracji możesz skorzystać z pakietu powitalnego o wartości 255 PLN, w tym freebet 100% do 200 PLN (wystarczy dokonać pierwszego depozytu na min. 50 PLN)!

Dołącz do turnieju naszej społeczności!
Wspierając nas na Patronite, otrzymujesz więcej analiz
Superbet to legalny bukmacher posiadający zezwolenie Ministra Finansów RP na urządzanie zakładów wzajemnych online. Pamiętaj, że hazard może uzależniać, a korzystać z usług Superbet mogą wyłącznie osoby pełnoletnie.



![Typy i analiza spotkań I rundy Australian Open 2026 [ANALIZA] Australian Open - typy](https://www.tenisbydawid.pl/wp-content/uploads/2026/01/Analiza-i-typy-Australian-Open-300x300.jpg)
![Typy i analiza spotkań I rundy Roland Garros 2026 [ANALIZA] Analiza typy - Roland Garros](https://www.tenisbydawid.pl/wp-content/uploads/2025/12/Analiza-i-typy-Roland-Garros-300x300.jpg)
